Leszek Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Chciałbym uwolnić cząstkę tego, co we mnie nagromadziło się od lat, w powietrze przenosząc wspomnienia, dźwięki gitary, przy której Janek śpiewał, to coś, co w głębi gdzieś drzemie, żeby dotarło do hal. Chciałbym powiedzieć, co czuję, nie bojąc się drwiny ze mnie, przywrócić spokój, większy ład. Podążyć za tym, co było bliskie, nie będąc ślepcem znowu cel widzieć. Gwiazdy przeliczać na niebie, z dala od zgiełku i miast. Może za dużo, zbyt zachłannie chciałbym dla siebie z życia brać. Odruch szczerości brzmi jak lament, skowyt zza krat.
kalina kowalska Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 no toś się chłopie otworzył jak na sesji psychoterapeutycznej :)) - to do peela nieco bym oczyściła ze zbędników, ale sie obawiam piorunujacego spojrzenia :)) - to do autora pozdr
Leszek Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Autor nie taki grożny na jakiego wygląda. Pozdrawiam Kalinko. Leszek :)
Leszek Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo proszę, gdyż ta forma to moje nowe doświadczenia. Najwyżej się nie zgodzę z cięciami, ale wtedy powiem dlaczego. :)
kalina kowalska Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 to ja z przekory zrobię cięcia i przestawki i nie powiem dlaczego:)Chciałbym wypuścić w powietrze cząstkę tego, co we mnie nagromadziło się od lat, wspomnienia, dźwięki gitary, przy której śpiewał Janek , coś, co w głębi gdzieś drzemie, żeby dotarło do hal. Chciałbym powiedzieć, co czuję, nie bojąc się drwin przywrócić spokój większy, ład. Podążyć za tym, co bliskie, znowu widzieć cel. Gwiazdy przeliczać na niebie, z dala od zgiełku miast. Może za dużo, zbyt zachłannie chciałbym dla siebie z życia brać. Odruch szczerości brzmi jak lament, skowyt zza krat. Ja tam Cię autorze rozumiem, ale wiesz, że Cię mogą tu zjechać za banał i ckliwość. Oraz za niekonsekwencję w rymowaniu:)) pozdr
Leszek Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kalinko zobacz pierwotnie wersyfikacja wyglądała tak i jak widzisz jest tu konsekwencja rymowania: 1-5, 2-6, 3-4 w pierwszych dwóch strofach i tradycyjnie abab czyli 1-3, 2-4 w ostatniej. Z wnętrza Chciałbym wypuścić cząstkę tego, co we mnie nagromadziło się od lat, w powietrze przenosząc wspomnienia, dźwięki gitary, przy której Janek śpiewał, to coś, co w głębi gdzieś drzemie, żeby dotarło do hal. Chciałbym powiedzieć, co czuję, nie bojąc się drwiny ze mnie, przywrócić spokój, większy ład. Podążyć za tym, co było bliskie, nie będąc ślepcem znowu cel widzieć. Gwiazdy przeliczać na niebie, z dala od zgiełku i miast. Może za dużo, zbyt zachłannie chciałbym dla siebie z życia brać. Odruch szczerości brzmi jak lament, skowyt zza krat. Co do ckliwości, to może sentymentalny, ale czy przesadnie? Jakże często w necie, na stronkach poetyckich, słyszymy słowo banał, ale czy zasadnie? - moim zdaniem jeśli peel się, jak mówisz, otwiera, to już to jest jakimś dla niego wyzwaniem, odwagą, więc, czy mozna go od razu w łeb banałem walnąć na otrzeźwienie? Pozdrawiam Leszek :) PS Twoja wersja zupełnie nie brzmi, wybacz, ale oryginał jednak jest bardziej w rytmie utrzymany.
M._Krzywak Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Leszku - ten podmiot nie taki zły, tutaj czytelnik ciekawy jakiś anormali będzie zawiedziony. Czuje taką wędrowną nutkę. Ciekawe, czego autor słuchal przy pisaniu ? Wpada tam gdzie powinno. Pozdrawiam.
zak stanisława Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, Michaelu, czy każdy musi czegoś słuchać?- he he, autor wg mnie słuchał serca, bo z głębi serca wypłynęły słowa, nostalgia, żal ciut melancholii( którą chyba odkupił ode mnie) i popłynęły wraz z gitarą janka w świat , usłyszałam tkliwe wołanie i zajrzałam, w duszt słysząc głos Leszka, ups.. peela, dzwięcznie niski... ehm Leszku, pozdrawiam- rozgadana Stanka
Joanna_Soroka Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Wiersz jest bardzo osobisty i smutny. Ale jesień już mamy i ten nastrój w wierszu też taki jesienno-nostalgiczny. Jeśli bym coś miała zmienić to pierwsze zdanie. Może lepiej zamiast: "Chciałbym wypuścić w powietrze" - "Chciałbym uwolnić" Zakończenie przez ten skowyt i kraty trochę dla mnie za mocne, przy delikatnym przecież wierszu. Ale całość podoba mi się. Pozdrawiam serdecznie.
M._Krzywak Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, Michaelu, czy każdy musi czegoś słuchać?- he he, autor wg mnie słuchał serca, bo z głębi serca wypłynęły słowa, nostalgia, żal ciut melancholii( którą chyba odkupił ode mnie) i popłynęły wraz z gitarą janka w świat , usłyszałam tkliwe wołanie i zajrzałam, w duszt słysząc głos Leszka, ups.. peela, dzwięcznie niski... ehm Leszku, pozdrawiam- rozgadana Stanka No przecież własnie to napisałem :) Tylko w innych słowach.
Leszek Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Słuchał pięknej poezji śpiewanej Basi Stępniak-Wilk, Której tomik dołączony do płyty "O obrotach" polecam. :)
Leszek Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, Michaelu, czy każdy musi czegoś słuchać?- he he, autor wg mnie słuchał serca, bo z głębi serca wypłynęły słowa, nostalgia, żal ciut melancholii( którą chyba odkupił ode mnie) i popłynęły wraz z gitarą janka w świat , usłyszałam tkliwe wołanie i zajrzałam, w duszt słysząc głos Leszka, ups.. peela, dzwięcznie niski... ehm Leszku, pozdrawiam- rozgadana Stanka Ale i Ty Stasiu masz rację, że z serca strofy popłynęły. Melancholii, nie musiałem kupować, ona we mnie od zawsze tkwi. Pozdrawiam serdecznie. Leszek :)
Leszek Opublikowano 1 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Joasiu nad tym "uwolnić" pomyślę, chyba masz rację, że lepiej komponuje się z całością. Pozdrawiam Leszek :)
Lobo Opublikowano 1 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2006 Mazgajowaty bardzo te peel. Taki sentymantalny banałek wyszedł, no, ale w koncu nie każdy wiersz ma za zadanie zbawiać świat. Te hale - faktycznie? Ten wers:co czuję, nie bojąc się drwiny z siebie, - tak chyba lepiej. pozdrawiam.;-)
Leszek Opublikowano 2 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lobo, a czyż nasze życie nie jest nawiększym banałem? Tak samo się zaczyna i jednakowo kończy. Wiersz był pisany w pewnej powtarzalnej konwencji, dlatego użyłem podobnie jak i w pierwszej strofie wyrazu mnie, ale się nie upieram. Pozdrawiam Leszek :)
kalina kowalska Opublikowano 2 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o właśnie, o to mi chodziło, żebyś się dzielnie wybronił:) jestem na tak:) pozdrawiam
Beenie M Opublikowano 2 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Od samego początku czułam, że ta mucha CC, to klon jakiegoś stałego już bywalca forum. Oj, te nicki.
Beenie M Opublikowano 3 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej stałego niebywalca :) Przepraszam przy okazji bo wiem, że jako Cecorka bywałam nieznośny. Dlatego koniec z nią - utopiłem babę w jeziorze Głęboczek i ostrzegłem miejscowych rybaków: czuwajcie, żeby nie wylazła i sieci wam nie plątała, ryb nie płoszyła i kobiet waszych za włosy w toń nie ciągała. Pilnują na zmianę we dnie i w nocy, a jak tylko Cecorka wodę zaczyna od spodu marszczyć biegną wołać proboszcza i w dzwon uderzają na trwogę. Pozdrawiam ;) Sokratexie, cywilna odwaga w dzisiejszych czasach, to rzecz niebywała, wręcz rarytas, dlatego ślę wielki ukłon w Twoją stronę i pozdrawiam serdecznie
Leszek Opublikowano 3 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sokratexie nie wstydzę się przyznać, że jeszcze na wiosnę zeszłego roku nie wiedziałem co to rym gramatyczny, czy wiersz sylabiczny. Stopy i sylabotoniki były dla mnie kompletną chińszczyzną. Jednak aby zrozumieć funkcję rytmu w wierszu, trzeba było przez nie przejść, aby naturalnie słyszeć rytm w wierszu. To nie odwaga jak piszesz, ale naturalna konsekwencja pcha mnie dalej, aby zbudować jakąś swoją kładkę do współczesności. Pozdrawiam Leszek :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się