Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chcę się jej pozbyć,
męczy mnie,rozkazuje,
co za suka parszywa,
twór socjalizacji,
co za siła potężna.

stają na przeciw siebie,
moralność dziecko ludzi,
i żądza z natury płynąca.

słabi poddają sie bezsilności,
w pseudoludzkości,
ludzkości nieludzkiej,
bo wbrew naturze.

ja walczę,
i zepchnę w przepaść niepamięci,
te odłamki kultury tkwiące w mojej duszy.

tylko ja będe własną granicą.

Opublikowano

kilka (moim nic nie znaczącym zdaniem) błędów

pierwsza strofa-powtórzenie "co za" zbędne

"w pseudoludzkości,
ludzkości nieludzkiej"-zupełnie zkręcone i czytając na głos chyba nie brzmi najlepiej

w ostatnim wersie podkreślasz "ja" - niepotrzebnie, a poza tym powtarzasz ja z "ja walczę" jeśli zostatwisz ostatni wers taki jak jest to wytnij "ja" sprzed "walczę"

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

najśmieszniejsze jest to, że ja też nie wierzę w miłość.
Bo jest czymś, czego nie doświadczyłam.
Ale to nie jest koniecznie o miłości.
To zwyczajna rozmowa dwóch osób.
Twój wiersz mi się podoba.
Nawet bardzo.
I forma i wszystko.
Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Porozmawiajmy na molo przy sztormie uczuć gdy pragnień jezioro będzie okiem fal patrzeć tak żeby siebie jak wiatr pożądania poczuć w spojrzeniach ulewnych gromami poszaleć niech pada na nas przeznaczenie tej chwili przypływy pocałunków odpływy zwątpienia a nad nami chmury iskrzącej nadziei wygrywają melodię wspólnego nieba chociaż to molo jest na końcu świata to czasem pada na nas ten sam deszcz fale płyną tylko we wzburzonych sercach wywołując marzeń i tęsknoty dreszcz
    • @Berenika97 tak, ale tutaj bohaterka chyba trochę późno to zrozumiała. Dziękuję bardzo za czytanie i komentarz Pozdrawiam serdecznie kredens  @Marek.zak1 już poprawiłam, przepraszam i proszę o ponowne przeczytanie Pozdrawiam serdecznie kredens  @Bożena De-Tre przepraszam, poprawiłam i proszę o ponowne przeczytanie  Pozdrawiam serdecznie kredens  @Poet Ka fajnie że rozbawiło  Pozdrawiam serdecznie kredens 
    • na schodach spóźnione dzieciństwo satyryk rozdaje cukierki możemy już rozwijać na trzy cztery i nastaje wiek średni wtedy brakuje czasu na poranną kawę i okno z marzeniami potem między spacerem a psem z artretyzmem szukamy smyczy buty idą pierwsze za drzwiami jest siwa nić i ostatnie zdjęcie w papierkach porzucone  
    • @karenka Dzięki, miła Karenko. Więcej trudności i doświadczeń dają szerszy horyzont. Oby jednak nie za szeroki, żeby nie zgubić po drodze tego co ważne, w tym siebie (To jak przy zbyt skomplikowanym równaniu - drobny błąd w obliczeniu daje na końcu nieprawidłową wartość, mimo stosowania właściwych wzorów i logiki).    @Marek.zak1 Zdaję sobie sprawę, że nasi poprzednicy mieli większe wyzwania w kotle dziejowym. Trudniejsze decyzje, mniej komfortowe życie. Ale to jak z bólem - przeżywam go, bo to mnie boli, choć mogę sobie wyobrazić, co np. oznacza "wydłubanie oczu".    Ściskam sąsiedzie i Karenko. Oda do przeciwności to zbieranie doświadczeń i wiedzy, nie chciałam tu podlira stawiać w roli ofiary. Nie o tym jest tekst, a o żmudnym wchodzeniu na drogę wiedzy i jasności. Póty będzie ciężko, aż się nauczymy - w domyśle - relacji, spokoju, życia.    Ściskam ciepło, bb
    • @Mitylene myślę, że każdy tak ma:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...