Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bezwarunkowo poddaję się kolejnym sick and tired.
dla mnie to nadal zbyt wiele, bo przecież jeśli
istnieje gdzieś, to sączy je przez słomkę, tak długo
aż zmieni stan skupienia.

wolniej już nie mogłeś zabierać mi życia
delektując się werterowskim posmakiem


teraz już wiem. podnoszę ręce i widzę
jak się przelewasz. z tego co pomiędzy
zawsze do wewnątrz.

Opublikowano

peelka przyznaje się do swojej słabości, godzi się z humorami tego kogoś,
ale pełna wiary - choć nadzieje są coraz mniejsze - zapytuje się sama siebie
bo jeśli istnieje sens czegoś to?
peelka czeka. nie rozumiem tego werterowskiego posmaku i delektowania się, czyżby
ktoś upajał się cierpieniem peela?
peelka wznosi ręce - to taki dziwny gest, błagalny? potem robi się trochę wodniście, bo
coś lub ktoś się przelewa, ale ciekawsze jest następne sformuowanie:
z tego co pomiędzy
zawsze do wewnątrz.


bo przelewa się z tego co pomiędzy /wersami, zdaniami, słowami i tym wszystkim co omiędzy ludzmi może zaistnieć w to co we wewnątrz; w sercu, peelka zastanawia się nad uczuciem, nad szczerością i tym wszystkim co zawiera się w sick and tired, czyżby peelka
miała wątpliwości? oto jest pytanie ;)

;)

Pozdrówki

Opublikowano

bardzo podoba mi się ten wiersz
i nie ważne czy to Siła Wyższa sączy Martusię
aż tak do cna ..... czy ktoś inny
tylko druga strofa powiedziana wprost
trochę mi odstaje od ogólnej enigmy.
Pozdrawiam wyjątkowo serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      biegnij powoli.!  Dobrze   @FaLcorN ? @iwonaroma   może na Ciebie? i może masz rację! Pozdrawiam serdecznie:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...