Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jesteś odpowiedzialny
za niedojedzony obiad stłuczony talerz
eksperymenty z tabletkami

jeśli przy którymś z powrotów chwiejnym krokiem
zastaniesz niegotową kolację
a w drodze do pustej lodówki potkniesz się o własne ciuchy
upadniesz na lepkie płytki
szukaj mnie
w komórce na graty pod karniszem
wiesz jestem niska

nie sięgnę podłogi

Opublikowano

"nie dosięgnę do podłogi"

Tu zmieniłabym na "nie sięgnę podłogi" - wg mnie w/w brzmi nielogicznie. Jak można nie dosięgnąć do podłogi?
Wiersz oscsyluje wokół zaniedbywanej, poniżanej, etc, kobiecości vel godności kobiecej,więc "nie sięgnę podłogi" jest bardziej adekwatne do kontekstu i do tekstu zarazem.

Słonecznie

Opublikowano

Tomku.. cieszę się, że wszystko jest wg Ciebie jak nalezy :*

Ewo dziękuje za komentarz :*

kyo dobrze ze większosc Ci się podoba, dzięki :*

le mal uff... że jakoś ten temat udźwignęłam ;) :*

Natko - miło że wszystko do ciebie trafiło ;)

stasiu ładnie skróciłaś...ale jednak zostane przy swoim.. :) pozdrawiam :*

Opublikowano

najmocniejsze uściski przeprosinowe Niechbet :*:* nie zapomnialam, po prostu ukladalam w głowie kom. dla Ciebie, ktos na pisla na gg i tak jakos ominełam (pomyslalam ze juz napisalam do Ciebie;) )
wróć... wróć... czekam :)
cieszę się, ze pointa Ci sie spodobała

wróć.. zwłaszcza ze teraz mam 13 pechowych komentarzy ;) hehe

Opublikowano

dopieszczone, bośmy się napracowały;P (żartuję oczywiście;) )

jest dobry, Julio, podoba się
ale jeszcze raz czepnę się tabletek - zdecydowanie wywaliłabym uspokajającymi
po pierwsze, po co dopowiadać? po drugie, bez tego ładniej brzmi
serio serio

pozdrawiam/olli

Opublikowano

Staszku, Olesia ma rację :) (mimo, że zartuje) dzieki sugestiom niektórych tu zgromadzinych :P wierszysko zostało 'wygładzone' ;)


słowo 'uspokajającymi' jest strasznie 'jające' heh... ale z drugiej strony... hmm , a może jak kto nie głupi, to się domyśli, że w takiej sytuacji niezbędne są leki uspokajające... wyrzucam ;)
dziękuję ;)

Opublikowano

wróciłam :-)

czytam i czytam i dopiero dzisiaj widzę to, czego nie byłam w stanie dostrzec wczoraj, codzienność w znakomitym wydaniu, nie sposób się do czegos przyczepić, naprawdę ;)

pozdrawaim cieplutko ;*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...