Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

użądliła - w samoobronie( a to ziółko)
nad sobą się rozczulasz
bezskrzydła kręci się w kółko
nie poleci już do ula
zniszczyłeś jej powab
kochana gdy miód daje
a jak nie to owad


Żądli świadomie broniąc
swojego prawa do życia,
a niechcący( w samoobronie)
traci je po złożeniu broni.
Samobójstwo w bohaterstwie.
Nad sobą się rozczulasz.
Bezskrzydła kręci się w kółko,
nie poleci już do ula.
Zniszczyłeś jej powab.
Pszczółka, gdy miód daje.
W innym wypadku- owad.

Opublikowano

Żądli świadomie broniąc
swojego prawa do życia,
a niechcący( w samoobronie)
traci je po złożeniu broni.
Samobójstwo w bohaterstwie.
Nad sobą się rozczulasz.
Bezskrzydła kręci się w kółko,
nie poleci już do ula.
Zniszczyłeś jej powab.
Pszczółka, gdy miód daje.
W innym wypadku- owad.

Poszerzony podszept. Ale trochę dydaktyczny....? Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Stasiu - bardzo cieżko mają pszczoły, bo
tylko raz mogą się ''zemścić ''Podoba mi się
o tych pszczelich sprzecznościach - no bo i miód
i żądełko za darmo... Pozdrawiam ciepło:))) EK
Opublikowano

kochani, bardzo rozeseliliście mnie, dziękuję za Eugenowe poszerzone podszepty, za dzie wuszyne poglądy biologa, za skróty Kaliny, za Ko(ko)sowe poglądy dotyczące darmowizny- he he
za le malkowe mieszanie poglądów,
Stefanie, pszczółkom trzeba kadzić, nie okadzać!
Adamie, co do samoobrony spodziewałam się takiej reakcji, he, he(zazazabić lepleppera- jak z piosenki, he he- biedna pszczółka!!)
pozdrawiam ciepło!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


''a jak nie - to owad'' Jest bardziej rytmicznie, ale to
tylko propozycja; zmiana jednak konieczna - nie musi być to
co ja napisałam.Warto sie zastanowić :) A.
Opublikowano

hej, szalikowcu, jak miło po tak długiej przerwie!,
co do wiersza zgadzam sie, wrzuciłam na gorąco, pomysł jest brak wykonania, ulezy się przemyślę i może... coś z tego będzie!
miało byc wesoło z morałem...
pozdrawiam ciepło.

Alleno, miło że zagościłaś, biorę propozycję pood uwagę,i jw.pozdrawiam ciepło.
Tomku, też dobrze, cieszę się że pomyślałeś myśle że trud nie pójdzie na darmo!
pozdrawiam ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1   Rzeczywiście, niejeden i niejedna wraca myślą do dróg, którymi życie nie poszło. Ja od lat odpowiadam sobie tak samo: co się stać mogło, a się nie stało, widać stać się nie miało. Choć bywa, że nawet niespełnione rzeczy potrafią długo świecić w pamięci. To taka odpowiedź  poprawna.  A tak naprawdę, to uważam że życie jest tak pokręcone ( przynajmniej w moim wydaniu)  że nie ma recepty.  "Życie im piękniejsze , tym straszniejsze jeszcze jest, blednie przy nim wszystko, blednie  ...    czy jakoś tak.  Zgadzam się ze Stedem.  Co Ci więcej mogę powiedzieć.   Może ....   Jestem fajny stary dziad. to nie moja wina.   pozdr.
    • @Lenore Grey Urzekająco piękny. I niesamowicie inspirujący.
    • Pająki uschły zaplątane w swe własne, pokryte kurzem sieci. Orły i jastrzębie poszły spać głodne  w swych dorodnych, pięknych gniazdach. Psy gończe zagnano na powrót do ogrodzonych ostrą, metalową siatką kojców. Ich kły nie zaznały krwi ofiary. Ich umysł nie upił się w szale  agonii jego truchła. Dlatego nadal miały w sobie diabelski amok. Rzucały się na siebie,  drąc fałdy skóry i połacie futra. Srebrne kule nadal tkwiły  załadowane w magazynkach. Pokryte zaśniedziałym nalotem. Milczące jak skrytobójcze morderstwo. Myśliwi wrócili do domów z niczym  ponad uczucie gorzkiej porażki,  głębokiej rozpaczy  i poczucia bycia wystrychniętym na dudka przez drapieżnika,  którego nawet nie widzieli na oczy. Żył nadal. Szlak prowadził po ofiarach jego morderstw. Kluczył, błądził, mataczył, kłamał… znikał. Lecz przecież istniał. Był legendą lecz cielesną i krwistą. W nocnym maglu bezkresnej kniei, błysnęło jego czerwone ślepie. W toni niewzruszonej śladem ptactwa ni ryby, odbiły się jak w zwierciadle rysy jego pyska. Tropy wbite twardo w leśny mech i piach, jak stygmaty raniły boskie gaje. Coś zgrzytnęło u płota. Coś mignęło za szybą okiennicy alkowy. Zastukało cicho w drzwi. Zaśmiało się wraz z wiatrem w polu. Chowając się za stojącą na baczność armią, zamokniętych, mgielnych chochołów. Każdy krzyż można obrócić. Gromnicę zagasić. Pogrążyć Was w postępującym powoli jak trucizna szaleństwie. Tyle razy powtarzacie. Nie bójcie się zmarłych. Bójcie się tych co żyją i stąpają po padole. A jeśli to ciała spokojnie gniją a dusze powstają z mogił? A może byłem pochowany już za życia? Drżyjcie niespokojnie przez czujny półsen. Wasze oczy i tak nie ujrzą. Umysły nie pojmą. A ja podejdę do obejść, by zostawić odcięte głowy ofiar  na chat progach.    
    • @Poet Ka My jesteśmy tymi myszami.   Białe masz dłonie? Pokaż je przez brudną treść. Tłum chce dowodu.   Pozdrawiam
    • Dziś ma imieniny Jerzy. Niechaj spojrzy, kto nie wierzy. W kalendarzu tłustym drukiem, jakiś prezent trzeba kupić.   Może dużą czekoladę, tą "Studentską" na bazarze? Może ziarna dobrej kawy, co w kubeczku co dzień parzy?   Na prawdziwki - kosz z wikliny, z Łysej Góry od Wiedźminy. Albo pióro wiecznie młode, co w swym biurku skrzętnie schowa.   Jednak wysłać już nie zdążę, żeby doszło jak należy. Prędzej wiśnia owoc zbierze... Zdrowia, szczęścia - drogi Jerzy!      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...