Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W jednym spojrzeniu
z nieba,
są już wśród nas;
Wdziękiem skrzydeł
oczyszczają powietrze
na ziemi,
Gdy nieskalanym dotykiem,
uśmierzają gniew
wnętrzności,
a ustami przywierają
do skóry
jak odzienie -
widzą oblicze serca...

Opublikowano

:)... miłe Anioły duszy... ładnie ujęte... ale jakby tak...taka sobie "ukrócona" wersja

jednym spojrzeniem nieba
są wśród nas
wdziękiem skrzydeł
oczyszczają powietrze
na ziemi
nieskalanym dotykiem
uśmierzają gniew
wnętrzności
ustami przywierają
do skóry
jak odzienie -
widząc oblicze serca.

PS.I tak mi się podoba. Pozdrawiam...:)

Opublikowano

Przykro mi Sunny, będę niemiły - spodobały mi się właściwie tylko trzy pierwsze wersy,
jak teleportacja, b. fajny pomysł. Następne niestety idą w kierunku, którego nie potrafię
określić, pozostawiają mnie obojętnym. No np. dlaczego odzienie ma widzieć oblicze serca
i dlaczego przywierają ustami do skóry? To mi się kojarzy z pijawkami... A nie dostrzegłem
wcześniej, abyś chciał z tych aniołów zrobić krwiopijców:)

ps. o, jeszcze to mi się podoba: "uśmierzają gniew wnętrzności".
Pzdr! :)

Opublikowano

Gdy ustami dotykają innych to mają tak gorące tak gorące i tak gorące usta że ciepło pocałunku rozchodzi się po ciele jak odzienie. Ale można mieć inne spostrzeżenia np. znajomej gdy recytowałem ten wiersz wyobraziła sobie setki tysiące pocałunków które przywierają do skóry jak odzienie.

N.K. w tym tygodniu większość moich wierszy były w wersji mini :) taki miniaturkowy tydzień :)

B.W. może napiszę kilka wierszy o wampirach ciekawy temat i bardzo popularny hlap,halp tutaj
wampir mlaska krwią twoich niewypowiedzianych słów oblizując do bieli zębiska ooo.. znak interpunkcyjny mam miedzy zębami jako wykałaczki użyję kolejnego wersu z twego wiersza uaahhhhaha hlap,hlap:)

T.B. Jak zauważyłeś nie pisałem o cukierkach ani balonikach ale jeśli chcesz to możesz dzisiaj sobie je kupić na niedzielnym odpuście a i nie zapomij o kapiszonowcu przyda się tobie przy kolejnych opiniach

Dziękuję za odwiedziny.

Opublikowano

po pierwsze tytuł, on już kojarzy się z grafomanią. anioły i dusza,
to jedne z tych słów, których używanie w poezji jest już bardzo
przetarte.

sama treść również nie zachwyca. myślałam, że tematyka będzie ujęta
w jakiś oryginalny sposób, jednak się zawiodłam

serdecznie Espena Sway :)

Opublikowano

Brak ciekawych środków artystycznego wyrazu. Mnóstwo wytartych słówek. Interpunkcja to ja nie wiem gdzie. Temat tak nudny. Wielokropek na końcu pachnie kiczem. Sory ale nic tu nie znalazłam ciekawego choć z łopatką przyszłam ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...