Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chciałbym zedrzeć dzisiejsze chmury
scenerię riders on the storm

wszystkie ściany miasta stoją w wodospadach
kolor państwowej terapeutycznej tapety
przemija z deszczem

domy i pordzewiałe dekoracje fabryk
w kształcie strzelistych kominów
biegnąc z peryferii poziome zawory ciepłowni
palacze i fajki
których dym wypełnia zimowe pokoje

wszystko się rozpuszcza

nawet księżyc spływa jak
topiony ser
o szóstej nad ranem
przed wyjściem do pracy

gaśnie dynamo nocy

znów mi odbiło
biorę prysznic w nowym garniturze
zamykam już drzwi kabiny
na przedniej szybie zastałem dźwięk syntetycznych skrzypiec

Opublikowano

przeczytałam na szybko, ale widzę, że to coś "innego" niż ostatnio i chyba się cieszę, bo bardziej wyraziste, może psychodeliczne, to fakt, ale też bez przesady (lubiane klimaty).
wrócę kiedyś na spokojnie.

pozdr.a

Opublikowano

Ogólnie rzecz biorąc, niezłe. Ale: na początku mało psychodeliczne. Prawdziwa psychodeliczność zaczyna się dla mnie dopiero od słów "wszystko się rozpuszcza". Ostatnia zwrotka bez zarzutu. Może tylko skróciłabym ten ostatni wers, napisała go jakoś inaczej, żeby aż tak nie odstawał od reszty. Z dbałości o formę ;) Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawe. Chciałam opisać przeżywanie każdego dziś w perspektywie przyszłości, kiedy na minione dni można już popatrzeć jako na osobiste osiągnięcie. Wyobraź sobie na przykład alkoholika wychodzącego z nałogu, który odhacza kolejne dni bez picia, a potem ogląda się za siebie i konstatuje, że wytrwał w postanowieniu na przykład już przez cały miesiąc. Ale masz rację, zwracając uwagę na to, że ten naszyjnik dni składa się ze zbieranych w całość teraźniejszości, posiadających bardzo dużą wagę :)
    • @APM Tytuł jest rzeczywiście rewelacyjny, łączący poprzez zabawę słowną dwie rzeczywistości: - metapoetycką; - świat natury.   Obie te rzeczywistości stają się w przestrzeni wiersza wzajemnymi lustrami, połączonymi jednym wspólnym mianownikiem - energią i mocą tworzenia.   Ciekawe w tym wszystkim pozostaje pytanie - czy sroka istnieje naprawdę, czy została, jak u Szymborskiej - napisana. Czy mamy tu do czynienia z równoległością światów i ich niezależnością? Czy też jeden zawiera się w drugim? Czy to obserwacja przyrody prowadzi do poszukiwania paralel i analogii, czy też to one są punktem wyjścia do stworzenia konkretnego obrazu.
    • To bazgranie może nawet ideologicznie całkiem ładne ba, słuszne co najmniej coś niełatwo jest wprowadzić w życie ma coś – trzeba przyznać - nieco za długie vacatio legis   Przyjemna wiosna budzi we mnie pragmatyka choć wolałbym w sobie i u ciebie agnostyka coś nie styka coś nie styka co ma się domknąć wcale się nie domyka i umyka i umyka i umyka   Warszawa – Stegny, 21.03.2026r.
    • @vioara stelelor ... niewinna biel  akacji zakwitnie z wiosną  w różu  wschodzącego słońca    nie potrzebuję  makijażu   szukania jutro  lubie dziś  przestaje być snem ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • @APM Jak najbardziej!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...