Korczak Krzysztof Opublikowano 8 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Oparł się gotyk o cień głęboki strzelisty kontur o chłodny dotyk wysoki planem,wyższy przymierzem na krajobrazie oparł dwie wieże Chłód się przygarnął do ścian gotyku słońce bez ciepła swiatło w zaniku i tak bładziło po murach które rzuconym sztychem pięły się w górę jeszcze promienie poprzez witraże coś wspominały o świecie marzeń ale te zimno cisza i trwoga silniejsze były niż łaska Boga Czasem kolory tęczowym blaskiem schodziły w ławki i na posadzkę i otulały figurki święte błyszcząć i skrząc się barw sakramentem lecz zaraz ściany pierzchały w nawy gasząc ten taniec nierządne sławy Zimno rzeźbione wręcz z monolitu ściekało w szpary oraz w szczeliny pełzło po miejscach-kiedyś bez winy w pustkę monstrancji w nicość kielichów ...w chłodne,samotne okna gotyku
Roman Bezet Opublikowano 8 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Nie rozumiem po co ten wiersz? Jako próba warsztatowa? (kiepsko) Opisywać strzelistość tej architektury tak skostniałą formą, tak zużytym słownictwem - to rodzaj herezji. Przyboś pisał o Notre Dame - ale jak! pzdr. b
Korczak Krzysztof Opublikowano 9 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2006 Szanowny Panie Bezet.Nie wszyscy lubia Przybosia jak Pan zapewne wie.Oprocz tego nie wszyscy lubia taka poezje jaka Pan uprawia.Ja na przyklad nie.Niektorzy zas lubia taka jaka ja pisze,choc nie jest jednolita.Dziekuje za mam nadzieje szczere slowa nie podyktowane zlosliwoscia tak wlasciwa konkurujacym ze soba pisarzom.
NEDIM Egh Opublikowano 9 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2006 Piękne... Naprawdę BARDZO MI SIĘ PODOBA!!!!
Roman Bezet Opublikowano 9 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie rozumiem, o co Panu chodzi? Skrytykowałem wiersz jako wtórny, podałem przykład, który dla mnie jest sposobem twórczego podejścia. Pan zaś wytacza artylerie. Po co zamieszczać wiersze, jeśli nie oczekuje Pan uczciwych krytyk? NMazywanie mnie pisarzem (jakimkolwiek) to przesada, panu tego nie bronię, powodzenia pisarzu. pzdr. b
Krzysztof Opublikowano 10 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2006 Oparł się gotyk o cień głęboki Strzelisty kontur o chłodny dotyk Wysoki planem,wyższy przymierzem Na krajobrazie oparł dwie wieże Chłód się przygarnął do ścian gotyku Słońce bez ciepła, światło w zaniku I tak błądziło po murach które Rzuconym sztychem pięły się w górę Jeszcze promienie poprzez witraże Coś wspominały o świecie marzeń Ale te zimno, cisza i trwoga Silniejsze były niż łaska Boga Czasem kolory tęczowym blaskiem Schodziły w ławki i na posadzkę I otulały figurki święte Błyszcząć i skrząc się barw sakramentem Lecz zaraz ściany pierzchały w nawy Gasząc ten taniec, nierządne sławy Zimno rzeźbione wręcz z monolitu Ściekało w szpary oraz w szczeliny Pełzło po miejscach-kiedyś bez winy W pustkę monstrancji, w nicość kielichów ...w chłodne,samotne okna gotyku Dobre wykonanie, uczuciowy wiersz :). Tylko wersyfikację zmieniłbym, żeby lżej się czytało, być może w taki sposób powyżej. I jeszcze, przecinki i kropki niech będą wszędzie, jeśli już są. Ogólnie wiersz na plus. Pozdrawiam :)
Korczak Krzysztof Opublikowano 10 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2006 Panie Romanie Swoiscie pojmuje Pan krytyke.Pan moze krytykowac a inni nie?Ja poprostu skrytykowalem panska krytyke i to w sposob nieco bardziej cywilizowany niz Pan to zrobil.Bez wykrzyknikow i uniesien typu"co to jest?!" Pzdr.
Roman Bezet Opublikowano 10 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę Pana, tu nie chodzi o krytykę krytyki, tylko o wiersz. Cokolwiek Pan powie - zdania nie zmieniam. Szkoda gadania. pzdr. b
Confiteor Opublikowano 10 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę Pana, tu nie chodzi o krytykę krytyki, tylko o wiersz. Cokolwiek Pan powie - zdania nie zmieniam. Szkoda gadania. pzdr. b w sumie mi też szkoda ale dodam: ja z tych co raczej przeciw niż za wyżej zamieszczonym tworem. pozdr.
Jaro Sław Opublikowano 12 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2006 Wreszcie jakiś wiersz, co go sobie mozna poczytać, a tu na niego takie kalumnie..... Każdy ma prawo zachwycić się gotykiem, nie jażdy jako literat, mnie zachwyca precyzja, techniczne podejście, i jakość wykonania, jakbym patrzył na mechanikę precyzyjną, która też mnie bierze. Takie wykształcenie mi sie przyplątało..... A te ochy i achy, przelotne uczucia.... to ja juz wolę gotycką architekturę... ;o)
Piast Opublikowano 16 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 Oparł się gotyk o cień głęboki strzelisty kontur o chłodny dotyk wysoki planem wyższy przymierzem na krajobrazie oparł dwie wieże chłód się przygarnął do ścian gotyku słońce bez ciepła światło w zaniku I tak błądziło po murach które rzuconym sztychem pięły się w górę jeszcze promienie poprzez witraże coś wspominały o świecie marzeń ale to zimno cisza i trwoga silniejsze były niż łaska Boga Czasem kolory tęczowym blaskiem schodziły w ławki i na posadzkę i otulały figurki święte błyszcząć i skrząc się barw sakramentem lecz zaraz ściany pierzchały w nawy gasząc ten taniec nierządne sławy Zimno rzeźbione wręcz z monolitu ściekało w szpary oraz w szczeliny pełzło po miejscach - kiedyś bez winy w pustkę monstrancji w nicość kielichów ...w chłodne samotne okna gotyku Ejże, ejże, jest o co kruszyć kopie? Nie każdy jest Przybosiem, panie Romanie, tak jak nie każdy jest Bezetem. Gdyby wszyscy pisali jak Przyboś, mielibyśmy jednolitą poezję i szybko by się nam znudziła. Przyboś widział tak, Korczak widzi tak, Krzysztof przerabia na strofy, bo widzi tak, a ja też przerobiłem na inne strofy i widzę tak, bo uważam, ze lepiej sie czyta, gdy są strofy. Wiersz ciekawie napisany, na podstawie bacznej obserwacji zmieniającego się i pełzającego swiatła w katedrze - lecz zaraz ściany pierzchały w nawy gasząc ten taniec nierządne sławy - przecież to jest świetne i inne fragmenty też! I tak myślę, że pewnie p. Bezeta rymy zniesmaczyły, bo jest chyba ich przeciwnikiem i wrogiem, lecz jaki tego powód - nie wiem... A jest to wspaniale dopracowany 10-zgłoskowiec o regularnej budowie, ze średniówką też regularną i widać, ze autor włozył w utwór wiele pracy. Gdyby inni choć trochę tak sie starali, bo nawet wiersz biały ma swoje cechy, które odróżniają go od kawałka prozy poszatkowanej na wersy nazywanej "wierszem"... A ten czyta się z przyjemnością i ciekawością... Pozdrawiam Piast p.s. Poprawić - to zimno. Nie mogę przesunąć pierwszego wersu nawet edytując, ale powinien być na równo z innymi...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się