Oxymoron Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 1. ...dwadzieścia dziwnych lat. Zamknięte w nich daty i godziny, przejechane pospiesznymi kilometry, kroki, słowa i litery, myśli, oddechy, litry i kilogramy, ludzie i skurwiele … wszystko było jak drgnienie powieki Wieczności. Minęło z prędkością szczytowania i nagle czas zatrzymał się teraz. - Co znaczy POZYTYWNY?! – nutę niepewności zagłusza nuta histerii. Owłosiona męska dłoń przykrywa moją. Bladą, chudą rękę z resztkami czerwonej emalii na paznokciach. - Spokojnie pani…- spogląda w kartę – Pani Nino. Z tym można żyć. Trzeba tylko dbać o siebie, regularnie przyjmować leki, proszę mi wierzyc, to jeszcze nie koniec…pani Nino… ….. Nienawidzę lata. Rozgrzanego asfaltu i smrodu ludzi w autobusach. Czterdziestostopniowych upałów, potu, dziury ozonowej i raka skory. Festynów na stadionach i w parkach, gdzie króluje wata cukrowa i gwiazdy disco polo. Nienawidzę słońca. Dobrze ze nie muszę wychodzić. Że w lodówce została jeszcze jedna butelka. Napiję się. Ale tylko łyczka, tylko szklaneczkę, na dworze jest tak gorąco… …... - Gratuluję! Tępo patrzę jak wielkie, czerwone usta rozciągają się w obleśnym uśmiechu. Świńskie oczka łypią to na mnie, to na monitor. Facet w białym kitlu pokazuje cos na ekranie tym swoim tłustym paluchem który przed chwilą rozchylał moje wargi sromowe. Nic nie widzę, jakieś plamki tylko, to nie możliwe, żeby któraś z nich miała zrujnować mi życie. Nie… to niemożliwe, niemożliwe, niemożliwe, nie… - Słyszy mnie pani? Mówię, że to już siódmy tydzień Ponoć zdarzają się sytuacje, w których można zrobić tylko jedno z dwojga – śmiać się albo oszaleć. Na oddziale ginekologiczno - położniczym rozległ się histeryczny śmiech. …... - Kto tam? - To ja, Ninka Zza odrapanych z białej farby drzwi daje się słyszeć stukot obcasów. Głupia! Mówiłam jej, żeby nosiła inne buty, przez te szczudła nabawi się żylaków. - Ninuś! – szczupłe ramiona już na klatce oplatają moja szyję. Uścisk jest mocny, serdeczny. - Nineczko kochana! Szmat czasu! Chodź, właz do środka, mogłaś chociaż zadzwonić zrobiłabym ciasto czy coś… - Daj spokój Anka, wiesz, ze nie lubie słodyczy, poza tym i tak nie umiesz piec – uśmiecham się do przyjaciółki, Ania uśmiecha się do mnie. W pokoju czuje słodko – słony zapach i smród tanich perfum. Dym szczypie w oczy. Dopiero teraz zauważam jakie ma zwężone źrenice. - Chodź, siadaj. Napijesz się czegoś? Kawa? Herbata? - Założę się ze nie masz ani kawy ani herbaty. Nie masz nawet czajnika. Anka wybucha śmiechem i znów rzuca mi się na szyję. - To może wodę? - Taaa…- odpowiadam po chwili namysłu – chyba, ze masz ognistą. - Stara, kochana Nina! Jej czerwona sukienka znika w kuchni.
Piotr Rutkowski Opublikowano 5 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 no nieźle, co by tu napisać? hmmm, napiszę, tak... niektórzy, TUTAJ, lub niekoniecznie TUTAJ, myślą, pocą się i płodzą potem jakieś dyrdymały, jestem przekonany, że ciebie pisanie nie męczy, przychodzi ci z łatwością... łyczek , szklaneczkę bym wypierdolił bo nie pasuje stylowo do reszty... jest ok. a nawet ciut wincy...no o czywiscie moim skromnym okiem, patrząc na to wszystko
Oxymoron Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Miło Cię widziec. Tekst albo do poprawki i rozwinięcia albo do wyjebania, zreszta jak wszyskto co zdarzyłam tu zamieścic. Nie mam ani czasu ani weny, zresztą -zwyczajnie mi sie nie chce pisac. To wyżej napisałam z nudów, miałam wolny wieczór. Niemniej jednak dziękuję za komentarz.
Piotr Rutkowski Opublikowano 5 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 no bo widzisz, z pisaniem jest jak z seksem, musi cie ponim dupa boleć, żeby było niezłe...jak to kiedys Pan Wereśniak napisał, pisanie to nieznośny ból dupy...
Oxymoron Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Mnie tam dupa nie boli, nie uprawiam anala;)
Oxymoron Opublikowano 6 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 Jowisz penisie! To bylo ponizej pasa!
Oxymoron Opublikowano 6 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 Moglbys chociaz poudawac, ze czytasz, to, co pisze i jakos pochlebnie skomentowac. Zreszta rozliczymy sie juto. Jowiszu-Dwa-Palce:)
Mastajebaka-Onan Opublikowano 20 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no wlasnie, piszesz dyrdymaly, a powinenies sie uczyc od oxymorona bo laska ma talent, jak czytam takie coos o az mnie nosi i bym chcial poznac autorke
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się