Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Michale, rozumiem.

ale mam pytanie, czy chodziło Ci o drugą wersję tego wiersza, że blednie
czy o kontynuację 'bez raportu doręczenia' :>

serdeczności Espena Sway :)

O pierwszą oczywiście, tylko, że mój tok myślenia zawiódł i przypałętała się "częśc druga" jakas takaś dziwna. Oczywiście chcialem napisac, że pierwsza wersja była lepsza :) Ten podział teraźniejszy zdaje się byc nazbyt jaskrawy :)
Ale poziom swój ma i tak.
Opublikowano

T tak jak z Elvisem, póki był spontaniczny i na wprost - był ekstra, jak zaczął stawać się profesjonalistą i dabc o szczegóły, jego ostatnie wykonania są poprawne, ale jakieś smętne i drętwe, podobnie niejaka Edyta Górniak, przy debiutach była świetna, jak sie stała "gwiazdą" zaczęła śpiewać szkółkowo i jak licealistka i dziś reprezentuje mierny poziom... niestety....

A więc pierwsza była lepsza, mimo, że może bardziej niespójna...

;o)

Pozdrawiam.....

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zrozumiałam aluzję :]. qrcze, więc chyba trzeba będzie jeszcze
trzecią wersję stworzyć /tyle twórczej pracy w te wakacje ;)/
ponieważ wiem, że pierwsza wersja odpada, od początku
mi w niej coś nie grało. może jakieś propozycje zmian :>

serdeczności Espena Sway :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
    • Dziś głębia to dramat soczystych soków ukłucia jak brzmiący bas   czy stracę kontrolę? próbuję kolejny raz wyjść i dać smak słów   jedni się tym żywią to czas, w którym świecą gwiazdy   a ja powstrzymany idę  nie próbuję wyjść poza przechodzę przez to i tracę czas   a powieść trwa złożona. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...