Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 marudzisz panie rewiński jak hossa z kłopotami to trza się z niedźwiedziem zmierzyć za rogi panie diabła byłeś w zoo małpy tam niby nienajedzone a za płotem dzieciaki klaszczą niech pan może polata z ptactwem zobaczysz z góry maleństwo
zak stanisława Opublikowano 17 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 świńtuszysz, pan, panie rewiński.Takiś pan, że z góry na tego ptaszka spoglądasz? Robawił mnie ten wiersz, pozdrawiam ciepło >ES
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 Pozdrawiam, maleństwo.
allena Opublikowano 17 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 Poważnie, chodzi o TEGO ptaszka?? Ale mnie rozśmieszył ten wiersz. Wierzę jednak że to tylko jedna z wielu interpretacji ? Pisanie w takiej formie pozwala na wielotematyczność w jednym utworze.:) A.
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 O tego też, ale i o inne. Dz. za wizytę, postrafiam, Stefan.
le_mal Opublikowano 17 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 Jak o ptakach to zaraz tego..tam?
Stefan_Rewiński Opublikowano 18 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No właśnie, pozdrowienia.
Stefan_Rewiński Opublikowano 18 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cześć Joasiu, a ja grzecznie z Henrietką do Kalwarii pielgrzymowałem, a tam nawet piwa nie wolno, a co dopiero ptaszki.
Ewa_Kos Opublikowano 18 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2006 Stefanie wiersz w Twoim stylu - co rusz nowa historia.Pamiętam swoje początki na tym forum i już wtedy i do tej pory podoba mi się wiersz- monolog, a że o ptaszku? A bo to pierwszy o ptaszkach? :) Pozdrawiam serdecznie :)))) EK
Stefan_Rewiński Opublikowano 18 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2006 Dzięki Ewo, pozdrawiam upalnie.
Roman Bezet Opublikowano 18 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2006 Szukając wytłumaczenia dla tytułu (czyżbyś coś stracił na akcjach, panie R.? ;) dochodzę do wniosku, ze mowa o pobożnych życzeniach, bo czyż każda bessa kończy się hossą? Dalej: trza się zmierzyć z niedźwiedziem? za rogi? - no, tu chłopa trzeba. A przecież zakończenie to o lataniu ptaszkiem - z czym na niedźwiedzia? Nie wiem tylko, czy ta perspektywa nie za bliska, w końcu od brody do brzucha nie jest tak daleko, żeby lunety trzeba było używać ;) Trochę poskracam, Pan to lubisz, wiem ;) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeszcze nie wiem, czy dobry ;) pzdr. b
Stefan_Rewiński Opublikowano 19 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No tak, na tych "panów" zawsze u mnie hossa jakoś, wywaliłem paru, dzięki. Na giełdzie rzeczywiście nieciekawie, ale mój portfel trzyma się jeszcze. Tu idzie, raczej, o próbę znalezienia dystansu-perspektywy na chmurki zdarzeń nieprzyjaznych. Pozdrawiam, Stefan.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się