tomasz ratajczyk Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 [I][/I][FONT=Courier][SIZE=1][COLOR=gray] Teraz czucie moje w dziękczyn wprawiam, już, o teraz w zmysły rosnę i zanikła mi obawa by wysławić stan donośny... Za zasłoną myśli krztuśnych, dziwy czają się banalne, Zatopione w słowie pustym, stoją strachy, przedstawiajmy! A zasłyną z wielkim trzaskiem, tuż przed chwilą zanim zaśniesz. Na nic chęci, na nic sprawki, w twym obliczu wobec matki. Temu mówi i nagradza, co za nią w głos przechadza. Szarpie głowę, mąci myśli, więc uważaj na co wyśnisz. Szalej, szalej, lecz nie długo byś uznanym był jej sługą. Wolisz czekać, też niedobrze, ona łechce coraz ostrzej. Więc wybrańcu wiedz, że stan twój, gdy przemianą się pojawi, dużo zniszczy, wiele strawi, lecz to cena niodzowna, tego, który siebie ma w niej. Ona szczytna i zaczeka, byś odnalazł w się człowieka, przeć to on, to jej kochanek i nadchodzi z swym ufaniem... Ciężko dostać i uchwycić hojne myśli, bo bez przyczyn. Tak powiadam wam słuchacze, dużo myśli, wiele znaczeń, lecz powiadam dostań, uczyń, byś pokrewnych na zaś uczył. Odrzuć troski i biadania, spraw swój żywot SIĘ stawaniem.
Kai_Fist Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 ehh,...czytało mi się to tak ciężko
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 W tym dziale trzeba delikatnie, to ja ... nic nie mówię lepiej.A ten dopisek to po co?Adam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się