pathe Opublikowano 13 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 pod liniami papilarnymi twarze gładzę jak chropowatości pamięci pokój tonie w sepii przebiega przekątną czasu dziewczyna chora na cholerę wyzdrowiała cudem dziadek otwiera skrzypcami drzwi dobroduszny uśmiech orzech włoski twarzy z emigracji taka mitologia cuda na których łukiem się opieram nic złego się nie stanie rzucę tasiemkę
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 dziadek otwiera skrzypcami drzwi dobroduszny uśmiech orzech włoski twarzy z emigracji - yeah!!! i jeszcze dwa pierwsze:) Bardzo sugestywny, jak czarno-biała fotografia i podobnie jak ona - ma styl:) Pzdr!
pathe Opublikowano 13 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 dzięki Bartek, to fajnie, że tym razem chropowatości są ok bo pamiętam jak Cię raziły w W. aż poszukałam;) http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=39215#dol pozdr serdecznie:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 No, Patti, ale to jest już niemal całkiem inny wiersz:) Cóż, sądzę, że mimo tamtej wypowiedzi mam prawo zmienić zdanie:))) W tamtym zestawieniu "chropowatości" były be, a tu są cacy (można sobie np. wyobrazić te twoje/peela palce, jak przesuwają się po kliszach; tam tego nie było). Tak czy inaczej ten wiersz jest jak najbardziej udany (choć nie rozumiem "tasiemki", ale mogę to jakoś przecierpieć, bo wystarcza mi reszta:) Pzdr!
M._Krzywak Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Ja też mam pozytywne wrażenia po przeczytaniu utworu. Jedyna uwaga, jaka mi się nasuwa, to z tym wersem: gładzę jak chropowatości pamięci - bo tak się zastanawiam, dlaczego akurat chropowatości i skąd takie skojarzenie. Ale to i tak drobnostka, po po tym wersie przychodzi czas na poezje. I o to chodzi. Pozdrawiam.
Veronique Sijka Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 rzucę tasiemkę - dla mnie super klamra na "historię" , bardzo misiem :)
pathe Opublikowano 13 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rzucanie tasiemką... czy tam wstążeczką to w sumie dodatek, jest taki zwyczaj a raczej zabobon w moich stronach. pewnie, że masz a nawet się bardzo cieszę, że zmieniłeś kontekst też wiele zmienia. sama się zdziwłam, ze coś z rączkami i nogami udało mi się wykombinować z tamtego gniota hyhy. miłych snów
pathe Opublikowano 13 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. gładzę chropowatości czyli przypomina sobie peelka; to tak jak gładzić materiał, który jest wymięty, oswajać się, skupiać się, zamyslać. trochę ułomne to tłumaczenie, ale nie potrafię sprawnie ubrać w słowa;) dzięki za wizytę-pozdr.
pathe Opublikowano 13 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki Veronique:)
Luthien_Alcarin Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 podoba się;) a co- przede wszystkim strofa z dziadkiem dostaje wyróznienie-choć reszta też bardzo nie odbiega, bardzo dobry wiersz (moim skromnym zdaniem;) Pozdrawiam Agata
pathe Opublikowano 14 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki Agatko, to bardzi miłe co napisałaś:) pozdr!/Aga
pathe Opublikowano 16 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bardzo mnie ujęło, pozdrawiam/iza ja też lubię najbradziej ostatnią, bo resztę naciągnełam do sensu hyhy;) pozdr/ Aga
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się