Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

taksówkarz king george typowy kibol mill wall bez dwóch ale
zabiera mnie spod liverpool street w stronę european gate
odwraca się szczery uśmiech freshmint billboard
poproszę donikąd byle daleko od metropolitan obskurnych pokoi
przez london bridge do elephant&castle, chłopcy
z brixton wyciągną strzelby - spalmy ich domy

taxi-kierowca przy old kasuje błyskawicznie
na pięćdziesiąt dwie królówki – niedaleko chiswick park
pukam, zona trzecia, zachodzi zorzą popołudniowa kawa
rodacy szykują się na nocną szychtę

good night and good luck

Opublikowano

Nie wiem dlaczego ale rozbawił mnie prawie do łez. Poza klasyką ale może będzie klasyką? ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oto jestem, który jestem.

I będę bronił języka dlatego, że widzę duży błąd, mianowicie "do nikąd" - błąd niczym z chatów. Oczywiście winno być pisane razem (bo niby, gdzie leży "nikąd"?). Śmieszny błąd, ale zdarza się nawet najlepszym.

Bardzo dobry ostatni i przedostatni wers (nie licząc wersa pochyłą kursywą).

Pointa (ta pochyłą) - bardzo słaba i schematyczna.

Pozdrawiam.

Obrońca języka, zacny skądinąd i_e pisze: - błąd niczym z chatów>. Przypominam o apostrofie (chat'ów), ale zwracam uwagę przede
wszystkim na wszechobecne w naszym pięknym języku zaporzyczenia, nie do obejścia
niestety... Tak tylko z ciekawości wpadłem, a tu proszę - czyż to nie symbol naszych
czasów, dziki chichot filologii? ;) (to tak w ramach zabawy w obrońców języka...:)

Kyo - ten wiersz mi się podoba, jest rzecz jasna "na czasie" i to chyba jego podstawowa
zaleta. Czy w 6 wersie wszystko gra? ("wyciągnął" nie powinno być raczej w l.mnogiej?)
Pzdr!
Opublikowano

hm, chyba ok, bo dopiero wyciagnal, jakby wyciagneli... nie wiem. sam sie
zastanawiam i mam problem, moze blad a moze nie. powinna byc
czynnosc niedokonana - dopiero siegnal po strzelby.
boziu, pustka mnie ogarnia. pomysle
na marginesie to jest nawiazanie.

dzieki

Pozdrowka

:)

Opublikowano

Kyo - zaiste robisz z tego jakąś delirkę; czy ja mam halucynacje? ;)
Wg mnie są trzy możliwości z tym wersem:
a) albo "wyciągnął" odnosi się do taksiarza, ale wtedy to jest niemal nieczytelne,
z uwagi na brak interpunkcji;
b) "wyciągnął" odnosi się do chłopców - no i musi być "wyciągneli";
c) "wyciągnął" nadal odnosi się do chłopców, a ty chcesz to zapisać w czasie
przyszłym - czyli "wyciągną" do jasnej cholery!!!

No to zdecyduj się.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Artemida   Nie jestem własnością, tym bardziej zdobyczą , ofiarą  podporządkowaną żadnemu mężczyźnie,  co jest bożyszczem  wśród wielu kobiet, piejących z zachwytem   Nie czekam na to  jak w średniowieczu  aby miał mnie posiąść , to takie staroświeckie,  prostackie myślenie  stereotypowe , wprost nieładne    Należę tylko do matki ziemi , która wydała mnie z pierwszym  tchnieniem na świat  pośród kamieni i skał   O zdanie nie pytam  wyższych rangą myślicieli,  swą mądrością się kieruje  pozostając niezależną buntowniczką,  wierną samej sobie - Artemidą    Twardą jestem,  jak jedna z tych skał ,  hulam z wiatrem , a z odwagą  na koniu przez lasy i pola gnam  z wiankiem na głowie , trzymając pochodnie, rozświetlając kobietom drogę   Swój honor i imię mam Artemida     Poznaj mą wyższość i dzikość, Artemido,boginio niezależna ,  niepojęta , nieprzenikniona  w świecie mężczyzn ,silna i pewna    -nieujarzmiona -niezwyciężona   Artemida      09.08.2026 r. NatusieK97  
    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...