Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

znów rozdzwonią nowinę
niech żyją

królowa tej nocy
w bieli – nibyczystej
brzemienna
w marzenia na przyszłość u boku

paź – byle do rana
wytrzyma z uśmiechem
potem nie/wiadomo

pijcie tańczcie śpiewajcie
jeszcze jeden i jeszcze raz
sezon na śluby rozpoczęty

Opublikowano

kiej kalinko właśnie ona królową TEJ nocy, piękna, błyszcząca i lśniąca, a potem wiadomo, samo życie;
a tchnie tak z zazdrości chyba, że ja już za sobą mam:) hihihi
dzięki:D

Ewuś, jeleń kto bądź, byleby nie z rogami;
pozdr./V.

Opublikowano

Dla Bezeta po spotkaniu z Jackiem S. ;P
Przegadane, przegadane, a co tu ciąć? He?

znowu dzwonią niech żyją

królowa tej nocy
w bieli – nibyczystej
brzemienna w przyszłość
u boku

paź – byle do rana
z uśmiechem
potem sama głowa

pijcie tańczcie śpiewajcie
jeszcze jeden i jeszcze raz

sezon rozpoczęty





no to może w te deseń?

Opublikowano

on już tak przemodliszkowany i zjeleniały, że aż się boję menszowi pokazać :))

paź – byle do rana
z uśmiechem
potem sama głowa

dwa warianty: 'byle do rana z uśmiechem' bo taki zwinniały, wersja Stefana - zżytniały
więc potem ino głowę czuć
wersja z większym prawdopodobieństwem: byle do rana kochana, potem to ja głową;

paź – byle do rana
wytrzyma?
potem sama

samej jej nie chcę tak od razu po nocy poślubionej zostawiać, jeszcze anulują i co?

a co Wy turlanki myślicie, co lepsiejsze? Fanaberyjnie czy bez rozwodu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny to miłe...dziękuję:)
    • Posługujesz się językiem tajemnym, znanym tylko poetom. 
    • Przypomniały mi się słowa "kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie". Nie traktuję tego dosłownie, jako obietnicę życia wiecznego. Myślę, że w słowach tych kryje się tajemnica mówiąca o tym, że kto wierzy w dobro, choćby upadł - powstanie. Na tym polega zbawienie.
    • @Poet Ka dzięki :))   @KOBIETA dzięki za informację  :))   @Berenika97 jak się okazało  - może :)))
    • Chciałbym powrócić na opuszczone wybrzeże, gdzie napotkałem tę parę. Ona była dla niego, on dla niej. Ja byłem postacią z oddali. Ona mogła być Eurydyką, a on Orfeuszem, tuż po tym, jak wyrwał ją z głębi piekieł, bowiem w tym wymyślonym świecie każdy mit miał szczęśliwe zakończenie. Choć „zakończenie” to złe słowo, bo oni rozpoczynali pisać swoją historię. Widziałem, jak wspinają się ścieżką na wysoki klif. Nad nimi stał chylący się ku upadkowi dom. Nie jest to tylko metafora, bo dom ten, naprawdę chyląc się ku morzu, spoglądał pustymi oczodołami okien w wiszącą pod nim przepaść. On nigdy nie lubił zabaw w dom, ale dziś myślał, że chętnie zobaczyłby ją, wieszającą w oknach muślinowe zasłony. Ona jeszcze nie wiedziała, czy jej widok krzątającej się wokół codziennych spraw byłby dla niego przyjemny. To mógł być ich pierwszy dzień wakacji, urlopu od życia, jaki wzięli w tajemnicy przed bliskimi. Nikt nie zauważył ich zniknięcia. Na wąskim pasku plaży pod klifem wyrastały obumarłe pnie drzew. Nocami ktoś śpiewał na wydmach. Nocami zapalały się pojedyncze światła w oddali, światła domów identycznych do tego, w którym mogli zamieszkać razem. Wybrzeże było pełne wymyślonych światów. Tej nocy głos świerszczy podobny był do piasku przesypującego się w klepsydrze. On usiadł na ławce przed domem. Pachniał kwitnący bez. Był też inny zapach, dobrze mu znany, choć nie potrafił go nazwać. Tak pachnieć mógł przebudzony las, wilgotne włosy kobiety, o której marzył. Ona siedziała tuż obok, nie zdając sobie sprawy, że to, co się dzieje, jest prawdziwe. Niby wierzyli, że opuścili piekło dawnego życia. Jednak, by wiara stała się prawdą, potrzebowali czasu, wybuchów żalu zapadających w morze. Drobiazgów, z których składa się każdy dzień.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...