Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pozwól
do serca ucho przyłożyć
niech skroń moja pierś twoją dotknie
rytm duszy pragnę usłyszeć
sekret twojego jestestwa
zrozumieć i poznać
tak muszę
najdroższa
pozwól
we włosy dłoń swoją wplątać
palce na szyi zagubić
gdzie kciuk, gdzie serdeczny nikt nie wie
pozwól zatracić się w sobie
zabłądzić
poplątać nogi, ramiona
powietrze oddechem wymieszać
usta ustami skneblować
takt serc w rezonans niech wpadnie
rotacja krwi niech się zmieni
świadomość niech pryśnie
zapomnieć o wszystkim
od stóp wędrówkę ust zacznę
pozwól
noc długa, pośpiech zbyteczny
aż usta warg twoich sięgną
by dreszcz przeszył członki
byś jękła
kochany, przeniknij ciałem w me ciało
najdroższa
być z tobą, być w tobie
kochana
oddech poczuć z najbliższa
w rytm serc gwiazd nieba sięgnąć
odlecieć
sny spełnić
byś była szczęśliwa
bym był najszczęśliwszy

Opublikowano

niech skroń moja pierś twoją dotknie
o pozwól dalej nie idę.. protest song,

wie pan co, ja bym radziła prasnąć ten wiersz w kąt i napisać kolejny. No przecież niech pan logiczniej... przecież ja bym wyła śmiechem jakby mi "mój" taki wiersz podarował...

"najdroższa... "

sama nie wiem, no nie da się go odratować, ale jako dowcip, to on jest pierwsza klasa:)

proszę się na mnie nie gniewać, ja mam gust, że tak powiem "nietengenst";)
niech pan poczeka na opinię wielkich tego światka;)

pozdrawiam serdecznie
eva%

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pisze się  zombi - Google.com przepraszam, ale musiałem, ponieważ ząbi kojarzyć się może z zębami ;))) wiersz na plus    pozdr.     **********************************  
    • miasto wypociło strupiałą skórę wciska nam twarze w krwawiący beton. jest dziś jak otwarty brzuch, rozpruty nocą nożem koparki śliskie trzewia kanalizacji parują. zaułek oddycha parą z kanałów, neonami, które szarpią oko padaczka świata, jak nerw, którego nie da się już uspokoić. każdy zaułek jest zgrzytaniem zębów o szkło. w zaułku, gdzie śmietnik cuchnie rzeźnią, a mur pamięta więcej potu niż modlitw. stoimy blisko, za blisko aż coś trzeszczy między nami. brakuje miejsca na oddech. jej płaszcz to skóra, którą zdzieram zębami jak z padliny, pod spodem musi być wyjście albo przepaść. nasze ciała płoną w zaułku jak trupy jakby miasto oblało nas benzyną i rzuciło niedopałek neonu. moje dłonie nie pytają, wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek rozrywamy się na pół. moje ciało w twoim jako jedyny miękki punkt w którym jeszcze nie ma betonu. wiedzą tylko, gdzie boli najbardziej. między nami zwarcie jak kabel bez izolacji, skurcz, który wykręca palce na biodrach. usta nie mówią. usta to rozszarpana rana, zszywana na brudno w bramie, zardzewiałym drutem i jej śliną, bez znieczulenia, na żywca. miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic ciekawy, czy jeszcze drgniemy. jesteśmy jak dwa szczury w tętniącym kanale, które miasto przeoczyło przy dezynfekcji. oddech wpada w oddech, jakby miasto dławiło się własnym tętnem, próbowało nas wypluć i nie mogło. cegły wrzynają się w łopatki, miasto chce nas żywcem wmurować w siebie. czuję, jak pęka tynk pod twoim ciężarem, ściana nie chce być świadkiem. czas wymiotuje pod ścianą skowyczącym echem wdeptany w asfalt przez tych, co zdążyli nas przeżyć. my jeszcze nie my jeszcze w sobie. to nie jest czułość. to odruch przetrwania. to panika ciała, że za chwilę znów będzie samo, że noc trzyma nas jeszcze tylko dlatego, że miasto nie zdążyło zgasić światła, że świt zabierze wszystko, co teraz drży. dwoje ludzi przestaje się mieścić we własnej skórze w zaułku wielkiego miasta, gdzie miłość nie ma imienia, ma tylko puls temperaturę i ślady, które miasto zliże jak krew, zanim przełkniesz własny strach. ale ciało zapamięta.                  
    • Ma - wiadomo, da i wam.    
    • A kres jaj, serka.    
    • O gilu, ligo.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...