Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
wyraźne inspiracje Johnem Lennonem i Herbertem

nieśmiała wymiana
spojrzeń i myśli. film skradziony
pocałunek. długo pulsował jeszcze
wczoraj wszystkie zasady jasne
bezrefleksyjne. zaufanie

ta naiwna dobroć nie sprawdza
się. niestety
by uniknąć znudzenia intrygujemy się
intrygami. zamieniamy pewność
w wątpliwości. zrozumienie w udawane fochy
by sprawdzić czy ta siła i atrakcyjność która
raz zauroczyła. nie nadpsuła się zanadto

pozostaje nadzieja że na skraju prawdy
rośnie dotyk.
a on potrafi wiele
wyjaśnić

21:46, 28 maja 2006
kiedy Benedykt XVI wyjeżdżał z Polski
Opublikowano

czytam tekst, który przemawia do mnie. jednak mam
kilka zastrzeżeń - wydaje mi się, że interpunkcja jest
niekonsekwentnie zastosowana.

***

nieśmiała wymiana spojrzeń
i myśli - film. skradziony
pocałunek, długo pulsował
jeszcze wczoraj. wszystkie zasady jasne,
bezrefleksyjne. zaufanie

- naiwna dobroć nie sprawdza się. niestety
by uniknąć znudzenia intrygujemy się
intrygami, zamieniamy pewność
w wątpliwości. zrozumienie w udawane
fochy, by sprawdzić czy ta siła
i atrakcyjność, która raz zauroczyła.
nie nadpsuła się zanadto

pozostaje nadzieja, że na skraju prawdy
rośnie dotyk.
a on potrafi wiele
wyjaśnić

21:46, 28 maja 2006
kiedy Benedykt XVI wyjeżdżał z Polski



***

tak ja widzę ten tekst, kilka poprawek, ogólnie nieźle

zdrówka i serdeczności Espena Sway :)

Opublikowano

Czyta się. Dwie uwagi, pokrótce: zaufanie ta naiwna dobroć nie sprawdza się. czy aby na pewno zaufanie jest tożsame z naiwną dobrocią? Wątpię. Nawet gdyby wsadzić tam jakikolwiek znak interpunkcyjny. Kropka w ostatnim wersie drugiej - po: "zauroczyła" jest błędnie postawiona. Gdyby to był przecinek...

pozdrawiam.;-)

Opublikowano

Dziękuję bardzo za cenne uwagi.
Z interpunkcją dopiero zaczynam eksperymentować, dlatego możliwe że jeszcze nieumiejętnie jej używam.

Mój zamysł jest taki, żeby interpunkcja uczyniła tekst możliwie wieloznacznym, dodawała mu nowe konteksty i sposoby przeczytania. Po to też używam przerzutni.
Każdy wybierze sobie taką wersję, która jemu/jej wydaje się najwłaściwsza.

Przykładowo fragment:
film skradziony
pocałunek. długo i czerwono pulsował jeszcze
wczoraj wszystkie zasady jasne
bezrefleksyjne. zaufanie

można przeczytać: film. skradziony pocałunek długo i czerwono pulsował. jeszcze wczoraj wszystkie zasady jasne.bezrefleksyjne zaufanie
v.1.2: film skradziony.pocałunek długo i czerwono pulsował jeszcze. wczoraj wszystkie zasady jasne,bezrefleksyjne.zaufanie
możliwych wersji jest oczywiście więcej, te są w pewnym sensie skrajne.

Jeśli ktoś przeczyta jeden taki tekst, raczej nie będzie widział w takim użyciu interpunkcji celowego zabiegu. Jeśli przeczyta kilka wierszy, powinien go już dostrzec.

Espena Sway:Twoja wersja jest ciekawa. Dla mnie trochę zbyt jednoznaczna. Chyba masz rację że dopowiedzenie 'i czerwono' jest zbędne.

Wilku:nie planowałem nazwania zaufania naiwną dobrocią. Gdyby tak było, to napisałby
to naiwne dobro, jako że zaufanie jest rodzaju nijakiego. Ta naiwna dobroć, czyli wiara że wszystko będzie dobrze, wytwarczy być miłym i robić to co druga osoba sobie życzy. To miałem na myśli.
No i teraz zgodnie z moim planem Czytelnik powinien zobaczyć że to połączenie jest chybione i wybrać inne, które mu bardziej pasuje. Pytanie czy będzie chciał się bawić z tekstem czy rzuci go po jednorazowym przeczytaniu :)

Pozdrawiam ciepło
Coolt

Opublikowano

Coolcie, cieszy bardzo :)
wiesz, Ty piszesz o wiele dłużej ode mnie, zresztą jesteś w Z,
więc poradzisz sobie z tekstem. jednak wydaje mi się, że lepiej
uczynić wiersz mniej wieloznacznym, a konkretnym. rozumiem,
że kombinujesz z formą, bo sama to lubię :)
zresztą /moim zdaniem/ nawet w takiej szacie
można tekst różnie zrozumieć - sama zwykle czytam
kilka razy - zgodnie z interpunkcją, albo z wersyfikacją.

np ten fragment mojej wersji
- naiwna dobroć nie sprawdza się. niestety
by uniknąć znudzenia intrygujemy się
intrygami, zamieniamy pewność



1 wersja = nawina dobroć nie sprawdza się. niestety by uniknąć znudzenia intrygujemy się. intrygami zamieniamy pewność

2 wersja = naiwna dobroć nie sprawdza się niestety. by uniknąć znudzenia intrygujemy się intrygami. zamieniamy pewność

to tak moim okiem. wiem, że być może wygląda to jak czepialstwo, ale
pokazuję Ci w jaki sposób rozumuję teksty prozowate i z interpunkcją

życzę powodzenia, 3maj się

Espena Sway :)

Opublikowano

Czepiaj się do woli, bardzo pożyteczne jest dla mnie to Twoje czepialstwo :)

Cały czas się rozwijam i szukam swojej poetyki. Ostatnio stwierdziłem że najciekawsze są teksty zakładające interakcje z Czytelnikiem. Pozostawienie mu miejsca do wyboru, tego jak tekst będzie odbierał. To że jeden tekst można odczytać na wiele sposobów, jest wieloznaczny, stanowi dla mnie olbrzymią zalete. Teksty jednoznaczne dobre były w oświeceniu, gdzie dydaktyzm stał na pierwszym miejscu. Dla mnie ważniejsze jest żeby jak najwięcej odbiorców mogło w nim znaleźć coś dla siebie :)

Pozdrawiam ciepło
Coolt

ps. a może w ogóle bez kropek to zapisać? Co o tym myślicie?

Opublikowano

Panie Coolt, mam pytanie. Powyżej napisał Pan: "Z interpunkcją dopiero zaczynam eksperymentować, dlatego możliwe że jeszcze nieumiejętnie jej używam." Pod moim tekstem przytoczył Pan swoje osiągnięcia maturalne z j. polskiego oraz fakt, że studiuje Pan filologie polską. Jak to się ma jedno do drugiego? Proszę, broń Boże, nie traktować mojego pytania jako ironię, czy sarkazm - w żadnym razie. Chodzi mi o to czy, według Pańskiego rozeznania, problem nieumiejętności stosowania interpunkcji dotyczy jedynie Pana, czy dzisiejsze szkolnictwo jest tak słabe?
Co do Pańskiej ostatniej sugestii, moje zdanie jest takie: albo w ogóle rezygnujemy z interpunkcji, albo stosujemy ją według wszelkich rygorów. Nie da się trochę tak, a trochę tak - tak samo jak nie da się być trochę w ciąży - albo się w niej jest, albo nie.

pozdrawiam.;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jeśli rzeczywiście chcesz mieć nieskończoną ilość
interpretacji, to możesz usunąć całkowicie interpuncję.
ja przedstawiłam swoje uwagi, ponieważ ostatnio
piszę każdy tekst ze znakami przestankowymi.

Espena Sway :)
Opublikowano

Wilku:widzę że nie da się w co drugim poście nie przytaczać faktu, że pochwaliłem się maturą i studiami :)
Eskperymentowanie z interpunkcją nie ma nic wspólnego ze znajomością zasad gramatycznych, które akurat w przypadku interpunkcji są dziecinnie proste i łatwo wyuczalne. W jednych szkołach tego uczą lepiej, w drugich gorzej.
Chciałem zwrócić uwagę że nietypowe posługiwanie się interpunkcją (w wierszach np.) wymaga dużej wprawy i wyczucia, których jeszcze nie mam. Tego jak użyć kropki czy przeciwka żeby wiersz brzmiał odpowiednio z intencją autora nie uczą ani w szkołach ani na polonistyce :)

Espena Sway: będę eksperymentował w tym zakresie, chociaż pokusa nie tracenia czasu nad tym gdzie postawić kropki jest spora ;)

Pozdrawiam ciepło
Coolt

Opublikowano

"nieśmiała wymiana
spojrzeń i myśli. film skradziony
pocałunek. długo pulsował jeszcze
wczoraj wszystkie zasady jasne
bezrefleksyjne. zaufanie"

"

(ta) naiwna dobroć nie sprawdza
się. niestety
by uniknąć znudzenia intrygujemy się
intrygami. zamieniamy pewność
w wątpliwości. zrozumienie w udawane fochy
by sprawdzić czy ta siła i atrakcyjność która
raz zauroczyła. nie nadpsuła się zanadto

pozostaje nadzieja że na skraju prawdy
rośnie dotyk. a on potrafi wiele
wyjaśnić"


dwie konwencje i dwa wiersze, nie piszę tego jako krytykę, ale jako punkt wyjścia do zastanowienia się nad problemem.

Pierwszy - moda współczesna na "opisywanie strumieniem", zresztą nie taka nowa, tylko prądy filozoficzne wpadają do literatury z opóźnieniem.....

jak się dobrze warsztat opanuje, to generalnie wszystkie opisy "strumienia" są prawie podobne do siebie, takie rzemiosło w sumie, albo ornamentyka...

Prawdziwy wiersz zaczyna się od słów "naiwna dobroć".....
i to już jest poezja.....

co najwyżej ornamenty możnaby "przeplatać" z "poezją", jeśli coś wnoszą, bo to w sumie opis, może tez spełniać funkję narracji...

Do rozważenia......

Opublikowano

Jaro Sławie: dziękuję za ciekawe spostrzeżenia.

Nie widze takiego pekniecia w wierszu. Pierwsza strofa, jak słusznie zauważyłeś, nakreśla sytuacje liryczną, w bardziej opisowy niż narracyjny sposób (w narracji jest większa dynamika, więcej czasowników).
Nie do końca jestem też pewny co masz na myśli pisząc strumień. Strumień świadomości to nie jest :), raczej myśli powiązane ze sobą w luźny sposób, często w postaci równoważników zdań, wyliczeń. Ciekaw jestem dlaczego uważasz to za rzemiosło, coś nieoryginalnego.


W drugiej wydzielonej przez Ciebie części podmiot liryczny prezentuje swoją ocenę pewnych zjawisk, wyraża nadzieje. Formuuje mysli pełnymi, emocjonalnymi zdaniami. Ciesze się że zostało to uznane za 'prawdziwy wiersz'.
Pierwszej części nie odmawiałbym tej prawdziwości. Dla mnie to naturalna kolejność, wiersz rozpędza się na początku, by rozwinąć się w środkowej częsci i urwać w puencie.
Fragmenty, które wyodrębniłeś byłby niekompletne i ciężko byłoby im funkcjonować jako wiersze OSOBNO. Tak przynajmniej uważam :)

Jeszcze raz dzięki
pozdrawiam ciepło
Coolt

Opublikowano

Nie uważam do końca za coś nieorginalnego, tylko widzę taką manierę w wielu wierszach i tak mnie to zastanowiło poza tym warsztat to w pewnym sensie rzemiosło, które dopiero umozliwia resztę. Sens i zamysł konstrukcyjny zrozumiałem. Natomiast tak mnie wzięło na bajanie, zawsze coś się dowiedziałem....

dzięki

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dobry wiersz, bardzo wieloznaczny. Naiwność, zaufanie, wiara bez refleksji - przeciwstawiona intrygom, podważaniom, znudzeniu, fochom... i sprawdzaniu uczuć przez "dotyk". Nie tylko w kwestiach religijnych, prawda?

Opublikowano

yesterday
love was such a easy game to play -> jak śpiewał John Lennon.

Teraz ta gra jest znacznie bardziej skomplikowana. Gdzie się doszukałaś kwesti religijnych? Bardzo jestem ciekaw :)

Pozdrawiam ciepło
Coolt

Opublikowano

Nie doszukałam się kwestii religijnych. Ale pod wierszem zrobiłeś dopisek, że powstał po wyjeździe Benedykta XVI z Polski, więc myślałam, że może postać papieża stała się inspiracją (jedną z wielu?) dla Twoich refleksji w wierszu. Naiwna dobroć jest często lansowana przez księży i ludzi ortodoksyjnie wierzących, a niektórzy twierdzą, ze także przez samego Chrystusa.
Wiem oczywiście, o czym jest wiersz - jest jasny i zrozumiały, co lubię i uważam za zaletę poezji, a nie za wadę, jak niektórzy. Ale religia może być jednym z odniesień wiersza, jeśli skojarzy się nam on z postacią papieża. Wiara religijna jest rodzajem miłości, a miłość między ludźmi jest dla wielu z nas świętością; jedno i drugie z latami staje się coraz trudniejsze i bardziej skomplikowane, jedno i drugie musimy sprawdzać, podważać i dotykać, żeby nie przestało w nas istnieć. Tak ja zrozumiałam wiersz razem z dopiskiem, nie rodzieliłam tego po prostu.
Pozdrawiam również ciepło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE
      Bułat Okudżawa

      Styx, AD 1965

      Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz!
      Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                           Tyś mój przeznaczenia szlak
      Ty i radość co dnia i nieszczęście me

      Przechodzący tu biegną tak od lat
      Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg
      Ach, Arbat, mój Arbat,
      Tyś mą religią jest
      Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł

      .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak,
      Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                                      Tyś ojczyzna ma
      Nigdy nie,
      Po sam kres...
      Nie przemierzę cię..

      1959
      Ostatnie tango na Newskim

      Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już,
      Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu
      Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg,
      Ostatni,
      Chociaż pierwszy z brzegu.
      – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg;
      Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy
      Trolejbus ostatni,
      Chociaż z brzegu pierwszy

      Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż
      I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż,
      I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc
      Przeżyli kraksę,
      Tragiczny zbieg szos

      Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź
      I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń
      Dla tych, którzy w ten czarny dzień
      Przeżyli kraksę,
      Katastrofę strof.

      Twoich pasażerów rozpoznaję w mig -
      Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak.
      Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat,
      Nie po drodze by było mi nie współczuć im.
      I gdyby nie byli tu od miliona lat,
      To czuć ich ból tak łatwo bym mógł

      Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły
      I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film...

      O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal,
      W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza
      O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja -
      Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy
      – a we mnie zawsze ty.
      |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy...

      | Виноградную косточку в теплую землю зарою, |
      Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę,
      | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, |
      i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.|
      | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... |
      i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, |
      Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy |
      | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен,
      | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic|
      | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... |
      Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, |
      W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, |
      | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, |
      A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz|
      | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) |
      | | |
      | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, |
      | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: |
      Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: |
      | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... |
      Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... )

      Песенка о Павке Морозове
      (Dosłowne tłumaczenie)

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła,
      а он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама по проволоке ходила,
      Ona sama za cienki drut go wodziła
      махала белым рукавом,
      Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu.
      а то, что Ваньку погубила,
      I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło
      так это было уж потом.
      A potem drut zmiękł mu aż miło
      А он, кулак к щеке прижавши,
      A on, zacisnąwszy przy policzku pięść,
      на ту на проволоку глядел,
      Wciąż ciągnął swego życia cienki drut
      и все глядел, и все вздыхал он,
      i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła,
      и все сидел и все бледнел.
      i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł

      А в цирке музыка гремела,
      A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała,
      гремел литавр, труба звала,
      Grzmiał bęben, trąbka wzywała do..
      а в цирке публика шалела,
      A publiczność jak drut się wystroiła,
      кричала: «Браво!» и ума...
      Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od!

      А он пошел в ресторан «Савой»,
      A on poszedł do kasyna „Royale”,
      где пьют вино, едят медуз,
      Gdzie wina w bród, i meduz huk,
      и там, качая головой,
      i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale )
      свой изливал тяжелый груз.
      Podlewał i rwał swój gorzki żal

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona go (by naj mniej) zauroczyła
      а он ни в чем не виноват.
      A jego życia drut już jest kaput
      I nie ciągnie wsiom...
      Wsie paszli won!


      Duszny zaduch róż 33 BC

      Już od podwórza widać nasz dom
      Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom
      Tylko że tam, gdzie stał płot,
      Stoi Czarny Kot.

      On łapą sobie szarpie wąs i już,
      Podwórze patroluje... niczym w święto stróż
      Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot
      Stać będzie Czarny Kot.

      Mówią, że to pech,
      Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy)
      Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) -
      Że kot czarny jak grzech ma niezły pech

      A kot przy w winklu siedzi, tu
      I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu
      Albo mysz (tam gdzie płot)
      Prosto w paszczę trafi jak w lot

      Złapie czy nie - to mu wsio rawno:
      Mir to czy hyr nieważne, bo –
      Dla niego świat to po pierogach z pyr
      W ten deseń na deser serwowany syr.

      Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j
      Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy)
      Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy
      I tylko tam, gdzie łatwopalny płot
      Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot.

      ───

      Ad acta

      Żołnierz ten kiedyś na świecie żył
      Piękny i mężny, aż dziw bierze
      Lecz zabawką wojsk rodzajów był -
      Tylko z papieru żołnierzem.

      Chciał, byśmy byli szczęśliwi,
      I świat naprawić jak, miał zmysł,
      Lecz od papierów żołnierz to był na niby,
      I sam na cienkiej nitce zwisł...

      Gotów był za wszech w ogień i dym
      Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy
      A nas czułością ujął i tym,
      Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy!

      No, jak i gdzie sam idziesz w bój?
      Ach, widzowie aż siedzą niemi, ...
      „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój?
      Przecież pod tobą nie ma ziemi!”

      Lecz on rzucił się w płomieni cień
      Jak zwierz, co jeńców nie bierze,
      Ale bohater będzie marny zeń:
      Papiery na żołnierza miał... na papierze
      !

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE Bułat Okudżawa Styx, AD 1965 Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz! Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle Ach, Arbat, mój Arbat                                      Tyś mój przeznaczenia szlak Ty i radość co dnia i nieszczęście me Przechodzący tu biegną tak od lat Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg Ach, Arbat, mój Arbat, Tyś mą religią jest Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak, Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt Ach, Arbat, mój Arbat                                                 Tyś ojczyzna ma Nigdy nie, Po sam kres... Nie przemierzę cię.. 1959 Ostatnie tango na Newskim Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już, Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg, Ostatni, Chociaż pierwszy z brzegu. – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg; Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy Trolejbus ostatni, Chociaż z brzegu pierwszy Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż, I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc Przeżyli kraksę, Tragiczny zbieg szos Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń Dla tych, którzy w ten czarny dzień Przeżyli kraksę, Katastrofę strof. Twoich pasażerów rozpoznaję w mig - Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak. Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat, Nie po drodze by było mi nie współczuć im. I gdyby nie byli tu od miliona lat, To czuć ich ból tak łatwo bym mógł Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film... O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal, W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja - Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy – a we mnie zawsze ty. |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy... | Виноградную косточку в теплую землю зарою, | Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę, | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, | i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.| | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... | i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) | | | | | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, | Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy | | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен, | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic| | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... | Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) | | | | | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, | W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, | | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, | A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz| | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) | | | | | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, | | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: | Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: | | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... | Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... ) Песенка о Павке Морозове (Dosłowne tłumaczenie) За что ж вы Ваньку-то Морозова? No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła, а он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама по проволоке ходила, Ona sama za cienki drut go wodziła махала белым рукавом, Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu. а то, что Ваньку погубила, I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło так это было уж потом. A potem drut zmiękł mu aż miło А он, кулак к щеке прижавши, A on, zacisnąwszy przy policzku pięść, на ту на проволоку глядел, Wciąż ciągnął swego życia cienki drut и все глядел, и все вздыхал он, i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła, и все сидел и все бледнел. i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł А в цирке музыка гремела, A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała, гремел литавр, труба звала, Grzmiał bęben, trąbka wzywała do.. а в цирке публика шалела, A publiczność jak drut się wystroiła, кричала: «Браво!» и ума... Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od! А он пошел в ресторан «Савой», A on poszedł do kasyna „Royale”, где пьют вино, едят медуз, Gdzie wina w bród, i meduz huk, и там, качая головой, i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale ) свой изливал тяжелый груз. Podlewał i rwał swój gorzki żal За что ж вы Ваньку-то Морозова? Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona go (by naj mniej) zauroczyła а он ни в чем не виноват. A jego życia drut już jest kaput I nie ciągnie wsiom... Wsie paszli won! Duszny zaduch róż 33 BC Już od podwórza widać nasz dom Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom Tylko że tam, gdzie stał płot, Stoi Czarny Kot. On łapą sobie szarpie wąs i już, Podwórze patroluje... niczym w święto stróż Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot Stać będzie Czarny Kot. Mówią, że to pech, Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy) Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) - Że kot czarny jak grzech ma niezły pech A kot przy w winklu siedzi, tu I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu Albo mysz (tam gdzie płot) Prosto w paszczę trafi jak w lot Złapie czy nie - to mu wsio rawno: Mir to czy hyr nieważne, bo – Dla niego świat to po pierogach z pyr W ten deseń na deser serwowany syr. Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy) Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy I tylko tam, gdzie łatwopalny płot Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot. ─── Ad acta Żołnierz ten kiedyś na świecie żył Piękny i mężny, aż dziw bierze Lecz zabawką wojsk rodzajów był - Tylko z papieru żołnierzem. Chciał, byśmy byli szczęśliwi, I świat naprawić jak, miał zmysł, Lecz od papierów żołnierz to był na niby, I sam na cienkiej nitce zwisł... Gotów był za wszech w ogień i dym Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy A nas czułością ujął i tym, Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy! No, jak i gdzie sam idziesz w bój? Ach, widzowie aż siedzą niemi, ... „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój? Przecież pod tobą nie ma ziemi!” Lecz on rzucił się w płomieni cień Jak zwierz, co jeńców nie bierze, Ale bohater będzie marny zeń: Papiery na żołnierza miał... na papierze !
    • A czytam tak:   Chciałabym uciec od problemów świata, odlecieć od ludzi: co nie mówią mi jak wysoko, beztrosko i wolno orzeł lata...   I tak podobnie i tak dalej
    • @wiedźma Sugestywny obraz przemijania i upadku. Pozdrawiam Cię.
    • @.KOBIETA. Po to jesteśmy, żeby się pragnąć odnaleźć. Spotykać wielu, żeby spotkać Tego/ Tą. Piękny wiersz, dziękuję.
    • @Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...