Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Nie mów, że nie potrafię kochać, gdybyś
widział we mnie każdy atom złą i wszystkie
glizdy zwinięte w słowa wiedziałbyś, że mogę kochać nawet szczury.


Zdrapałeś mokrą korę z miejsc, gdzie podobno
rodzi się czułość i strach przestaje istnieć. Gdzie
świętym nabrzmiewa krew, a oczy przestają widzieć
tą właśnie świętość. Ja z rzadka bywałam dobra -

ciało jak z żelaza zalegało na dnie brudnych
prześcieradeł. To tam mieszkały wcześniej
mikroskopijne grzechy innych mężczyzn,
samotne i niespełnione.

Nie mam na tym łóżku czy to podłodze
czy innym miejscu, gdzie można
udawać wzruszenie, miejsca dla ciebie.

Nie mam i mięć nie będę.

Jesteś jak droga, która nie ma końca -
twój cel jest wątpliwy, twój cel po drodze zjadł mój.


Gdy byłem małym chłopcem Regino obejmowałem
drzewa, żeby czerpać z nich energię. Podobno
tak robili nasi przodkowie, nie jestem chyba naiwny?

Ty znałaś całą mitologię naszego regionu, z każdym
drażliwym miejscem ziemi. I kiedy ja zrywałem
korę, ty ją próbowałaś zakładać na nowo, od
końca do początku tworząc biologiczne
fundamenty związku człowieka
z przyrodą. A później wyciągałaś dłonie
z runa ( czego tam szukałaś?) i obejmowałaś
drzewo. Tak sprawnie jakby było ostatnie
dzisiejszej nocy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...