Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Suknia, co z lekka opada
luźno na ziemię
nie czuję już głodu
wychodzę z wc
już mi lepiej

Codziennie... na wpół strawiony orzech
karmi mnie strachem
Jak długo jeszcze?

Ukrywam siebie
głęboko...jak najgłebiej

W moim pokoju wisi wieszak
przypatruję mu się z uwagą...niemal zazdrośnie
jest mi dziwnie bliski
a on patrzy na mnie z ironią

Ależ oczywiście czuję się świetnie
wszystko jest ok

Idę drogą, uważnie stawiam stopy
jedna za drugą
ostrożnie by nie upaść

Zakrywam lustro
nigdy więcej kłamstw
moje ciało...nie należy już do mnie
to cząstka Wszechrzeczy
skłębionej materii

Wśród wysokich bujnych traw
gdzie szum posępnych świerków
moje cialo złóż
niepotrzebne mi już

Opublikowano

a czemu taka forma?
dlaczego po pierwszym wersie reszta przesunięta w prawo?
widziałam wiersz w dziale P i zgadzam sie z uwagami koleżanek...
a tak poza tym... czemu anorektyczka jak wychodzi z wc to jej lepiej? bardziej mi to pasuje do bulimii

fragm. "Ależ oczywiście czuję się świetnie
wszystko jest ok"

jest całkowicie do wyrzucenia. to "ok" nie ma co szukać w poezji..

dużo tu dosłowności a mało pola do popisu przy interpretowaniu... spróbuj powycinać pozmieniać. albo zostaw i napisz cos nowego

powodzenia

Opublikowano

Julia dzieki za uwagi, na pewno przemyślę i zastanowię się nad formą i teścią. Dopiero zaczynam więc każda rada jest cenna.Tak poza tym to anorektyczki cżesto lubią sobie "ulżyć" w wc, w bulimii jest zresztą podobnie. Pozdrawiam:)

Opublikowano

jak na debiut nie jest źle...naprawdę ;) najważniejsze że nie napisałaś wiersza o miłości pt. "Miłość" z banalnymi sercami, kocham cię, och i ach o świtach i zmierzchach przy księzycach ;) hehe ;)

spróbuj używać więcej metafor, w poezji ważne jest by odmierzać słowa - jak będziesz pisać to zastanawiaj się czy jakieś napewno nie jest zbędne, ukłąd, forma wszystko musi być po coś - musi czemuś służyć ;)

powodzenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1 To prawda, Marku, miłość bywa ślepa i zupełnie nie liczy się z logiką. Czasem rzuca wyzwanie wszelkim kryteriom, stąd potem biorą się takie 'romanse' wozu z limuzyną. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :) @LessLoveDziękuję :)
    • @Czarek Płatak dla mnie ten wiersz jest tęsknotą za światem, gdzie natura wiodła prym. Na pierwszy plan wysuwa się łąka, rudzik, mniszek itd. Ten sielski obrazek tak bardzo wtopił się w ten  "betonowy świat", że zanikł nieomal, pozostawiając nieogarniony żal i poczucie utraty czegoś ważnego...Bardzo ciekawy wiersz Czarku...ale wiadomo u Ciebie tylko takie niebanalne, jedyne w swoim rodzaju

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Chwała absolutna rządzi życiem moim wędruję po śniegu mistycznym padołem jęki przeraźliwe od rana wydaję jakbym raz za razem pchał serce nahajem. Myśli łomotania głowa już nie słucha wręcz zalewa pamięć rozogniona jucha i choć nie notuję wizji rozpalonych strofy żarem kwitną od zewnętrznej strony. Wrota ust ściśnięte oczy zacieśnione ręce zaplątane chronią uszy moje a z rany na piersiach w odwrotnym zwierciadle czytam moje myśli wypalone zgrabnie. Furia wściekła truje przeszywa na wylot nie pchaj mnie do nieba to nie moja chwila daj jeszcze pochodzić po stołecznym kole i palcami bębnić po zimnym cokole. Otworzę sarkofag stół pęknięty schowam w górę w dół znów pędzi na złamanie głowa przy wezgłowiu wiszą prorocze miraże jakby boski legion opuścił ołtarze. Moje słowa chłoną od odwrotnej strony i wychodzą strofy nieucieleśnione bo kiedy buzdygan z furii barki kłuje Szaman mi cytuje że ja się raduję. Obłęd już mnie skręca i wyciska troski a on opowiada że to napój boski słuchać już nie mogę myśli ściskam szmatą a on podpowiada liturgiczną szatą. A ja wciąż powtarzam jak ta kazalnica w mojej duszy chaos walczy eremita krzyczę o wolności gardło biedne zdzieram Ellenai mnie ciszy bo dziś jest niedziela. W głąb ziemi odchodzę w duszy wiersz zamykam to mnie tylko zbawi o co nikt nie pyta sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          @Robert Witold Gorzkowski  
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Alicja_Wysocka I

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      it
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...