Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zgęstniała pod nieprzejrzystym
nocą
pękam od naprężeń

a gdyby tak w pełni
rozpiąć siebie po horyzont
opuścić zatęchłe wylać ocet
niedojrzałych win

mimo lat powrócić

śmiało wejść
w wiekową skałę tak pewną
jak bruzdy kłosy i chleb

biały motyl
z krwi i słowa

nie spłoszyć
wyśpiewać głód
po ciało

Opublikowano

Wiersz totalny, poezja witalna; pełnia - zjednoczenia z duchem i światem; przemienność bytów w blasku zmiennych faz księżyca; msza z ofiarowaniem i komuniką; świadomość siebie:
"biały motyl
z krwi i słowa"
Nic dodać - nic ująć.
pzdr. b

Opublikowano

podajesz na dłoni obraz
widzę go tak wyraźnie, motyl drży pod pędzlem
formuję go i wprowadzam własne powikłania, zrozumienia, wzruszenia

poprostu...poezja

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Sygnaturka?
Pomyślałam, że wyjęta z kontekstu wiersza brzmi trochę zaborczo, władczo. To raczej nie dla fanaberek.
Ale dziękuję.
Również pozdrawiam.
Fanaberka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @APM    "Spis leków, maści i lekarskie terminy"- te konkretne szczegóły budują obrazek, który jest dobrze znany wielu ludziom. Paradoksalnie, nawet na urlopie, nawet przy oceanie bez kresu, nie ma ucieczki od tego plecaka, który nosisz - rzeczywistego i mentalnego.  A potem to finałowe,  "że nie zabrałam na urlop siebie" uderza jak fala. To wiersz, który powinien przeczytać każdy, kto myśli, że miłość i troska nie mają swojej ceny. Mają. I czasem tą ceną jesteś Ty sama. Bardzo prawdziwe. 
    • @Berenika97 Nie... Bereniko, przestań...nie byłam na to gotowa dzisiaj.    To zupełnie inny rodzaj bólu, gdy żadnej relacji nie było i jedyne za czym się tęskni to potencjał, ja tak rozumiem twój wiersz. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Eh... ja nic nie mam do powiedzenia, to mówi dla mnie wszystko. 
    • @MIROSŁAW C.   To jeden z najbardziej przejmujących wierszy o wojnie, jakie czytałam. "Zawarte małżeństwo z bronią z zamkiem czterotaktowym" - ten obraz jest genialny i przerażający jednocześnie, bo pokazuje intymność z narzędziem śmierci, przymusowe zbratanie się z tym, co zabija. Wiersz dotyka czegoś głębszego niż trauma wojenna - dotyka egzystencjalnej pustki, w której śmierć przestaje być zagrożeniem, a staje się pokusą spokoju. Niezwykłe i bolesne.
    • Wydaje mi się, że wiersz w oczywisty oczywisty sposób nawiązuje do Obław Jacka Kaczmarskiego. Kaczmarski napisał ich trzy, a właśnie druga chyba najbardziej do mnie przemawiała.     Pozdrawiam.
    • @EsKalisia   To manifest życiowy - lista małych i wielkich "tak", które wyznaczają granice i wartości. Przeskoki między różnymi skalami - od fundamentalnego "wzajemnego poszanowania" przez prozaiczne "unikanie cukru" po "rapującą dziewczynę z przedmieścia" - pokazują, że świadome życie buduje się zarówno z wielkich zasad, jak i drobnych, codziennych wyborów. Melisa w kubku ma tu taką samą wagę jak poezja po zmierzchu - bo obie mówią o dbałości o siebie. A finał jest genialny - mądrość i łagodność w jednym - umiejętność odpuszczenia, nieangażowania się w jałowe spory, danie sobie i innym prawa do niedoskonałości. Wiersz brzmi jak oddech ulgi, jak przypomnienie, że można żyć prościej, świadomiej, z mniejszą ilością niepotrzebnego hałasu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...