JacaM Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Dziecięce zabawki: koparka, wiaderko, łopatka, foremki. Porozrzucane bezładnie. Drobne ślady na piasku. To jest proste i zwyczajne. To jest oczywiste klarowne i czyste. A potem idę swoją ulicą…… głosy dzieci przyćmione i nabrzmiałe. I już nie jest prosto. I już nie jest klarownie. Czystość duszy? Nie jestem pewien czy potrafię? Czy potrafię nie słyszeć? Biłem kiedyś bydlaka, biłem zaciekle. I było mi lepiej i czułem się lepszy. Ale w oczach dzieciaka, nie było nawet strachu, nie było nic. I w niczym już nie pomogłem, mimo że połamałem bydlakowi ręce. Dzieciak skulił się w swoją duszę i uciekł. Została skorupa. Ból dzieciaka wlał się we mnie i wychodził rytmem. Zimno i metodycznie. To nie było zadośćuczynienie ani sprawiedliwość. Do dzisiaj pamiętam metaliczny smak i bezsilność. Życie jest wartością. Chyba jednak jest? Mógłbym wtedy zabić. Ale obiecałem coś sobie……
Julia Zakochana Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 hmm no coś w tym może jest ale jak dla mnie za dłougie, są tu zbędne słowa
M._Krzywak Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Mocne, trafne... do bólu. Tak. Pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Jakkolwiek sama forma przekazu (czy jak wolicie "licentia poetica":) nie do końca mi odpowiada (chodzi o te powtórzenia początków wersów), plusuję jednak za sposób formułowania myśli, ich godną pochwały, szczerą bezkompromisowość oraz mocny wydźwięk wiersza. Podoba się:) Pzdr!
Ewa Rajska Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 ciekawa treść w nieciekawej formie. jak dla mne to za dużo tu przegadania i powtórzeń. ale podoba mi się styl. mimo wszystko za długie. Dziecięce zabawki: koparka, wiaderko, łopatka, foremki.--->wszyscy wiedzą, że to zabawki, początek wersu bym wyrzuciła. Porozrzucane bezładnie. Drobne ślady na piasku. To jest proste i zwyczajne. To jest oczywiste klarowne i czyste.--->niepotrzebne powtórzenie wersu, wybrałabym 2z 4 słów A potem idę swoją ulicą……--->jeden wielokropek zdecydowanie wystarcza:) głosy dzieci przyćmione i nabrzmiałe. I już nie jest prosto. I już nie jest klarownie. Czystość duszy? Nie jestem pewien czy potrafię?---->zbędny wers Czy potrafię nie słyszeć? Biłem kiedyś bydlaka, biłem zaciekle. I było mi lepiej i czułem się lepszy. Ale w oczach dzieciaka, nie było nawet strachu, nie było nic. I w niczym już nie pomogłem, mimo że połamałem bydlakowi ręce. Dzieciak skulił się w swoją duszę i uciekł.--->znów "dzieciak"powtórka Została skorupa. Ból dzieciaka wlał się we mnie--->powt. i wychodził rytmem. Zimno i metodycznie. To nie było zadośćuczynienie ani sprawiedliwość.--->dobre, choć skleiłabym te dwa wersy Do dzisiaj pamiętam metaliczny smak i bezsilność. Życie jest wartością. Chyba jednak jest? Mógłbym wtedy zabić.-->a może "mogłem"? Ale obiecałem coś sobie…… to tylko moje marudzenie:) pozdrawiam ciepło ER
zak stanisława Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 cięcia konieczne! pozdraw, ES
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się