Julia Zakochana Opublikowano 15 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 trzask drzwiami wytrąca ze snu wybiegła bez stanika przeskakując kałuże zostawił jej ślady w deszczowym asfalcie wsiąkającym w mankiety ostatni pocałunek złożony na szybie - start - po dżdżystych warkoczach które spuszcza niebo nie sposób się wspiąć by dosięgnąć choć koła samolotu uwiesić się szyi ostatni raz stoi w bluzce przyklejonej do małych piersi porzucona na lotnisku słomiana narzeczona
jacek_sojan Opublikowano 15 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 jeśli w warsztacie, to znaczy, że to otwarta propozycja, i możliwe są zmany; oto propozycja: - start - po dżdżystych warkoczach które spuszcza niebo nie sposób wspiąć się by dosięgnąć samolotu stoi w bluzce przyklejonej do małych piersi porzucona na lotnisku słomiana narzeczona dymu nie ma dlatego nikt nie widzi że płonąc w to samo niebo ulatuje to tylko propozycja, więc proszę się nie przerażać, a zdystansować; pozdrawiam; J.S
Julia Zakochana Opublikowano 15 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 hmmm odrzucę ostatnią strofę chyba.. dziękuję za propozycje ;) mile widziane następne... ;) (czyl icoś z tego wiersza będzie?) ;)
jacek_sojan Opublikowano 15 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 będzie, będzie! tylko trzeba odważniej, szerzej spojrzeć, przydać jakiś kontekst; ja dałem tylko próbkę- można iść w każdą stronę - do znaczącej, czyli utrwalającej się w pamięci czytelnika pointy; powodzenia! :) J.S
zak stanisława Opublikowano 15 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2006 - start - trzask drzwiami wytrąca ze snu bez stanika przeskakując kałuże wsiąka deszczowo w mankiety ostatni pocałunek na szybie po dżdżystych warkoczach do nieba wspiąć by się chciała choć kół samolotu się uwiesić ostatni raz bluzka przyklejona do małych piersi porzucona na lotnisku słomiana narzeczona taki misz-masz z pozdrowieniami ES
Julia Zakochana Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 dziękuję stasiu trzask drzwiami wytrąca wybiegła bez stanika w mankiety wsiąka pamiątkowy deszcz ostatni pocałunek na szybie start po dżdżystych warkoczach które spuszcza niebo nie sposób się wspiąć by dosięgnąć stoi w bluzce przyklejonej do małych piersi słomiana narzeczona porzucona na lotnisku wkłada słomiany kapelusz jeszcze wołam: pomocy nie moge sobie dac rady z tym wierszem chyba go porzucę na jakiś czas :/ i potem wrócę, bo nic m isię w nim nie podoba
le_mal Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Nie porzucaj tego dziecka ,bo zmęczone. Stasia Ci ładnie podpowiada.Mi się podoba.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się