Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bo ja wiem? Po namyśle stwierdzam, że nie mogę go tak po prostu
odrzucić, bo pomysł przecież fajny (i ta niecierpliwość mi się podoba,
i ten ułamek zaklęty w promieniu słońca). Ale zbyt prosto napisane,
tak jak ci wpadło do głowy - tak napisałaś. A tu trzeba i warto pokombinować:)

Opublikowano

Mi tez podoba sie ten początkowy nastrój zniecierpliwienia, ale i nad nim popracowałabym - tak, żeby czytelnik mógł się wczuć w nastrój podmiotu, wyrzuciłabym słowo "niecierpliwie" i zastąpiła jakimś behawiorystycznym elementem, który unaoczniłby to oczekiwanie. I z tego dalej można stworzyć coś ciekawego, natmiast końcówka w obecnej formie niestety na nie (podpisuje się pod M. Krzywakiem).

pzdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Bardzo dziękuję!  Piękny komentarz, jakby dalszy ciąg wiersza. Pozdrawiam serdecznie. :) 
    • @Berenika97 dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @infelia   Dialog z lustrem jako konfrontacja z własną prawdą to silny chwyt – zwłaszcza gdy odbicie nie pochlebia, tylko oskarża. Najbardziej przejmujące są te konkretne szczegóły - spóźniony widz życia, ucieczka na antypody, laurka z jednym słowem "Tato". To nie są abstrakcyjne żale, tylko wyrzuty z krwi i kości. Finałowa rada - "pluj w swoją własną żałosną twarz" - to  rodzaj desperackiego gestu wobec niemożności cofnięcia czasu.  Bardzo refleksyjny tekst. (pomimo formy)   
    • @Berenika97 ... między  słowem a snem  rymy uratują  zwłaszcza  gdy wzajemne  ciepło poczują    oczy obrazów  już nie potrzebują  ufają temu  co dotyki ofiarują ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Lenore Grey   Pragnienie "osiąść" pojawia się dwukrotnie, jakby mówiąca osoba szukała wytchnienia, miejsca odpoczynku. Porównanie do zachodzącego słońca nadaje temu pragnieniu naturalności - osiąść tak, jak wszystko w naturze znajduje swoje miejsce. Ale jest tu też  napięcie między "dołem" (gdzie ziała rozpadlina, przepaść) a "wysokością" (gdzie bielała, szeleszcząca dolina). To może być metafora egzystencjalnego wyboru - osiadać mimo zagrożenia, niebezpieczeństwa tuż obok.Utwór ma medytacyjny, nieco melancholijny ton. Może mówić o zmęczeniu życiowym, potrzebie zakorzenienia, albo o akceptacji niedoskonałego świata.  Ciekawy , wielowymiarowy  tekst! Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...