Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na zakręcie spojrzenia
dostrzegam ciebie, ubraną
w kształty odciśnięte przez wiatr,
wtedy podnoszą się dachy moich powiek.

Jesteś na wyciągnięcie słowa,
w a... b… c… naszej rozmowy
krzyżujemy biometry emocji,
dotykamy wyjaskrawionych zapachów.

Później przecinamy zenity siebie i słońca,
idąc we wspólne lecz własne strony
i zawłaszczamy utkaną przestrzeń,
by zlały się rozpuszczone obrazy.

Z czasem przesuwamy się w obwód
nieumyślnie zaplątanych wyborów,
składamy fragmenty wyobraźni,
oceniamy wyobcowanie osobowości.


4.05.2006r

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to wynik długiej nieobecności na orgu, żałuję . zaprzedałem sie, no powiedzmy, co do zwiezłości, pewnie można to napisać (tą treśc ) w jednej strofie,ale wolałem tak, co do molityzującej treści, to jak najbardziej jest ona ( w kręgu i ch dwoje i świata). jednak do poprawy. dzieki za odczytanie obecnością. d.s.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ogólnie coś tam jest, ale trzeba to doszlifować :P pozdrawiam


dziękuję, na początek literówka _katastrofa.ups!co do reszty, też jestem skłonny się zgodzić dzięki. d. s

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na ziosna kożdan czekoł. Na długsze dnie, słónko i pozietrze feniejsze. Eszcze sila a łogródek i gymizo tak puchnąć bandzie aż w głozie sia pomnianiało. Zietrzyk leciuchny i modry- my na Warniji niebo mowamy Ciajżka robota w polu potam, To nic. Jek spsik i śpsiyw. Tajskno am Boże.             Na wiosnę każdy czekał. Na dłuższe dnie, na słońce i pogodę fajniejszą. A z ogrodu kwiatowo- warzywnego taki zapach. że w głowie będzie szumiało. Jeszcze chwila A wietrzyk błękitem tak lekki my na Warmii to niebo mamy. I czeka ciężka robota w polu potem. Nic to. Sen mi się przyśnił i śpiew. Tęskno mi Boże. Na biurku dziadkowego Biedermeiera, miłość na chwilę sobie przysiądzie. Latawce zdmuchnie i pył z książek. Ona w kieszeni ma nieważny bilet, wciąż się śmieje z tego samego żartu. Promyki chabrów jasne jak fiolet. Odejdzie wraz ze mną jak hartu epolet. Drogą do Mamy Boga i Nieba. w ten czas, gdy będzie trzeba.   ( Gwarą warmińską. I przekład z dodanymi dwoma strofami)    
    • @viola arvensis ... i wreszcie ot tak siebie zobaczyłem  sam się zdziwiłem   nie ja tym przypadkiem byłem jak to się stało że się pomyliłem  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Annna2No nie wiem, miałem namyśli, że gdzieś się podziało :)
    • @Marek.zak1 Jeśli fakt zatopienia będzie miał miejsce wystąpi również ciężkość niemiłosierna. Zresztą jednego zatopisz, a drugiego tym samym uniewinnisz, bo winny w tym przypadku nie odpowie za swoje czyny. Myślę, że tak, że takie sytuacje też mogą mieć miejsce. Pozdrawiam i dziękuję za lekturę. Też M. 
    • @obywatel  jeśli jak piszesz że masz z nim kłopot, to nie jest wcale tak źle- a wręcz bardzo dobrze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...