Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

...hmmm...
..no to i ja moze slow kilka tutaj wcisne...
czy skomentuja ten wiersz?..pewnie nie...bo moje wpisy sa dalekie od prawdziwego komentowania..jednak..hmm.. sprobuje..

..wiersz...moim zdaniem mowi o walce..i gonitwie...
..i wcale nie za tym...by moc zaplacic...
..tutaj wyczuwam brak czasu na to...by....
..by moc pobys ..choc troszenke dluzej..niz umozliwia to ...zycie niestety...
..z bliska osoba...
..czuje ogromny niedosyt autorki...
..wyczuwam tak wielka potrzebe..czulosci ..i..
..i zwyklego...najzwyklejszego na swiecie bycia z tym kims...

...dla mnie...koniecznosc uiszczania oplat..co by bylo mozliwe..wiaze sie z ciezka praca..jest tutaj na drugim planie...
..byc moze sie myle....

..pozdrawiam serdecznie i cieplo ..:)

Opublikowano

hmm... bez sensy jest to co napisal pan oyey...
..niech pan przeczyta siebie..udajac ..ze nie wie pan..ze to napisal...
..maslo maslane...
..powiem tylko jedno ...gdy ...gdy brakuje komus - kogos...
..tak jak wyczuwam taki brak u pana ..panie oyey...
to...po prostu tak bedzie to odbieral...
..nie chcialabym urazic ..ale...
..wyraznie..ewidentnie widac..ze brak panu bliskiej osoby..
..ktora moglaby panu ..poswiecic swoje chwile wlasnie...
..bylyby wtedy Wasze..
..a jezeli chodzi o poprawnosc jezyka polskiego ..to zarowno ..jak powie sie..
- oddaj mi swoje chwile
-oddaj mi twoje chwile..
..to jedno i drugie jest poprawne...i znaczy to samo
..pozdrawiam...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mój Drogi,jak ja czytam takie wynurzenia,to mi się gorąco robi.Zastanów się człowieku czym jest poezja, czym krytyka,bo chyba nie masz pojęcia o tym,co piszesz.W krytyce nie chodzi o sprawianie komuś wywodów tego typu,bo to ani interpretacja ani poważne myśli,nad którymi człowiek by się mógł zastanowić.Czego nie rozumiesz?Że można byc spragnionym swoich chwil?...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K.Dzięki :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pięknie   nie mieszajmy w sercach naszych morza szczęścia lecz wykąpmy wszystkie chwile codzienności by szarzyzna już nie miała tutaj wejścia w każdej kropli poszukajmy swych radości   Pozdrawiam   
    • No smutne to wesele, przynajmniej dla panny młodej bo pan młody już sobie urabia żonę...pewnie gdzieś w świecie do dzisiaj są takie wesela:) serdecznosci Bereniko:):)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Twoje opowiadanie przypomniało mi historyjkę, cytuję poniżej: "Opisana historia brzmi jak klasyczna, ludowa opowieść z morałem, często przytaczana w kontekście strachów na polnych drogach czy opowieści o spotkaniach z nieczystą siłą po spożyciu alkoholu. Choć nie jest to znana z podręczników legenda, motyw ten wpisuje się w tradycyjne podania o diabłach ukazujących się na rozstajach, o czym mowa w relacjach folklorystycznych. Oto zarys takiej opowieści: Dawno temu, kiedy na polnych drogach zamiast aut królowały furmanki, a wieczorami panowała absolutna ciemność, wracał z karczmy rowerem chłop o imieniu Walek. Był mocno wstawiony, więc rowerem rzucało od rowu do rowu. Księżyc raz świecił, a raz chował się za chmury. Kiedy Walek znalazł się na odludnym odcinku polnej drogi, w miejscu, gdzie miedza krzyżowała się z wąwozem, nagle poczuł, że coś mu przeszkadza w jeździe. Zsiadł z roweru i zobaczył na drodze pognieciony papier – może gazetę, a może zawiniątko po tytoniu. Pijany, w złości kopnął papier, a potem postanowił go podnieść. W tym momencie papier zaczął się dziwnie skręcać i dymić. Zamiast płasko leżeć na ziemi, zaczął rosnąć. Z kawałka szarego papieru wyłoniły się rogi, długi ogon i kopyta, które zaczęły stukotać o twardą ziemię. Papier zamienił się w diabła, który zaczął wyśmiewać pijaka, przypominając mu o wszystkich grzechach. Przerażony Walek chciał uciekać, ale rower się przewrócił. Diabeł tańczył wokół niego, a gdy w oddali zapiał kur, zjawa zniknęła, pozostawiając za sobą tylko zapach siarki i strach, który trzeźwił Walka do końca życia. Morał: Nie pij, bo po pijanemu nawet papier diabłem się wyda, a i prawdziwego czarta na polnej drodze łatwiej spotkać." - Google.com
    • Masz lekkie pióro, czyta się jednym tchem, dzisiaj zabawnie, na pstro:):)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...