Sceptic Opublikowano 10 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2006 SCENA IV Mietek, Czesiek i Tadek siedzą na ławce przy drodze. Obok przewrócona pusta butelka po wódce. Głosy przepite. CZESIEK Wiecie co, chybaśmy źle zrobili, ześmy Romka na przeszpiegi posłali. MIETEK Niby że dlaczego? TADEK Nieszczęsny chłopiec przeżywa teraz konflikt tragiczny – ścierają się w nim dwie równorzędne racje moralne. Z jednej strony chce dobra wsi, z drugiej – chce chronić własnego ojca... CZESIEK Pij, nie pierdol. MIETEK Ale już nie ma co pić. CZESIEK No nie ma. Trzaby po następną iść. MIETEK Ten już by pił! A nie słyszał, co ksiądz dobrodziej mówił ostatnio z ambony? Że pić w wielki post to grzech. CZESIEK Ale wielki post był w marcu, a teraz jest lipiec. MIETEK Tak? Nie wiedziałem. Jak bym wiedział, to bym w marcu tyle nie pił. CZESIEK Ta, nie piłbyś! Chlałbyś jak smok. Jak zawsze. MIETEK Post nie post – ja swoje zasady mam! Ojciec mnie dobrze wychowali i nauczyli, że porządny chłop to przed obiadem drugiego litra nie otwiera. TADEK Ta. No. CZESIEK To co, idziemy do starych na obiad? MIETEK (pokazując palcem) Patrzcie, Romek idzie! (wchodzi Romek z torbą na zakupy w ręku) ROMEK (salutując po faszystowsku) Sieg heil! CZESIEK, MIETEK I TADEK (niezgrabnie naśladują wyciągniętymi rękami salut Romka) ROMEK Podejrzenia okazały się słuszne. Mój ojciec Henryk to mason! CZESIEK, MIETEK I TADEK (spluwają) Mason, tfu! ROMEK Żyd! CZESIEK, MIETEK I TADEK (spluwają) Żyd, tfu! ROMEK No i pedał! CZESIEK, MIETEK I TADEK (spluwają) Pedał, tfu! (pauza) MIETEK No ale jak to, przyznał się? ROMEK Gdzie tam! Udawał, że nic nie wie, ale nie ze mną te numery! CZESIEK No to co powiedział? ROMEK Jak wspomniałem o loży, to się zasłaniał sekretarzami... TADEK Sprytna bestia! Usiłował ci wmówić, że masonami mogą być tylko sekretarze – ale my już tam swoje wiemy! ROMEK O cyrklu to mówił tylko, że w pegieerze cyrkiel był niepotrzebny. TADEK Ha! Czyli że mason nie może pracować na pegieerze, jak Heniek! Szczwany z niego lis, ale nie pomyślał o najważniejszym – że od czasu reform kapitalistycznych nie ma już pegieerów i taki mason może się ukrywać między prostym ludem. Wtedy jest nawet groźniejszy, bo swoje destruktywne operacje przeprowadza niejako od wewnątrz! ROMEK Znajomości z Abrahamem się wyparł, zasłaniając się Alfredem. MIETEK Alfred! Co za dziwaczne imię! Pewnikiem masońskie! Albo i żydowskie! CZESIEK Albo pedalskie! ROMEK Do pedalstwa akurat się przyznał! MIETEK (zdziwiony) Nie może być... ROMEK (z oburzeniem) Z własnym bratem sypiał! TADEK Nie dość, że homoseksualizm, to jeszcze – kazirodztwo! (spluwa) Tfu! MIETEK No, to już wiadomo, dlaczego nie ma pogody! To przez Heńka! Kara boża na całą wieś! CZESIEK (podrywa się) Na masona! (Romek wyciąga z torby kij baseballowy; podsuwa torbę pozostałym – każdy wyciąga po jednym kiju) RAZEM (wymachując kijami) Na masona! Za polską klasę chłoporobotniczą! (śpiewają, wychodząc) Nie będzie mason pluł nam w twarz! Koniec aktu I
asher Opublikowano 11 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2006 Czytałeś wieści z Klewek Lizuta w Wyborczej? A sztukę Machulskiego widziałeś o rządach Leppera? Mnie się wydaje, że szkoda na takie rzeczy czasu. Poza tym sztuki się wystawia. Mam nadzieję, że zaprosisz nas na premierę:)
mikołaj chrobochek Opublikowano 11 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2006 klask klask klask
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się