Strange World Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Stał się bezgłosem paradoksalnie tak gromkim, że ostudzić mógł wręcz pisk cierpienia. Uwiódł go szloch motyla uwikłanego w tęgie sznury pajęczej sieci, która tylko dygotała wydając na świat senne brzmienie bólu, czarowną pieśń motylej agonii. Chłopiec wyciągnął go z sieci... Na jego palcach odbiła się delikatna faktura cierpiących skrzydełek, malując dziecięcą rozpacz. On skończył żywot na dłoniach straconej nadziei oseska. Z oczu popłynęły łzy, zmywając koloryt wiary z niewinnych pięści. Nieskalany dotąd śmiercią, odszedł porzucając ciało znaczone kroplami rozpaczy, skalane prozą życia.
Roman Bezet Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Straszne, strasznie naiwne, co można opisać w dwóch zdaniach niekoniecznie trzeba w stu słowach. "stracona nadzieja oseska" - to jako motto dla autorki dyg b
Michael Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 A mi się pomysł podoba, i niektóre fragmenty, ale całość jakoś nie :( "czarowną pieśń motylej agonii." Nie wystawiam żadnej oceny bo to strasznie denna idea.
Strange World Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 no nic;) probowałam;) hih... pozdrawiam ciepło:)
Michael Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Aha, żeby nie było nieścisłości - "denna idea" w moim komentarzu powyżej odnosi się do oceniania wierszy, nie do wiersza ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się