cyklop Opublikowano 29 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 a może to Ty do mnie szepnąłeś gdy ciszą się delektowałem rozpamiętując swoje sprawy i wszystko wokół widząc małe może to Twój poczułem dotyk gdy nikt już nikt już dotknąć nie chciał i zamiast czekać spraw jutrzejszych wieczność się stała najważniejsza Zechciej raz jeszcze spojrzeć na mnie bym wiedział że już i że na pewno mogę zostawić świat dla innych a sam do Ciebie ruszyć w wieczność
Waldemar Talar Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 mądry wiersz lecz chyba nie do spełnienia jego treśc. plusik . pozdrawiam Waldemar
M._Krzywak Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 a może to Ty do mnie szepnąłeś - może ? gdy ciszą się delektowałem - podmiot ma fajne zajęcie rozpamiętując swoje sprawy - poważnie ? i wszystko wokół widząc małe - to ma cos z oczami może to Twój poczułem dotyk - coraz lepiej gdy nikt już nikt już dotknąć nie chciał - powtórzenie bez sensu, nie chciał dotknąc ??? i zamiast czekać spraw jutrzejszych wieczność się stała najważniejsza - wiecznośc - taak... Zechciej raz jeszcze spojrzeć na mnie - a kiedy to patrzył wcześniej ??? bym wiedział że już i że na pewno - powtórzenie po raz kolejny, mogę zostawić świat - no, a świat sie na pewno zmartwi dla innych a sam do Ciebie ruszyć w wieczność - chyba w kosmos razem z tym wierszem. Dalej już mi się nie chce - ale makabra... Czyli gniot. Pozdrawiam.
Gość Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mnie rowniez sie podoba. +sik
M._Krzywak Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mnie rowniez sie podoba. +sik a czytaliście ? Chyba nie... Panie Cyklop - niech pan się nie gniewa moja krytyką, ale prosze wierzyc, ze opinie w stylu "podoba się" w wierszu, który naprawdę jest słaby - to gwóźdź do trumny. Nie wiem, jak pan podejdzie do tego-mam nadzieje, że od właściwej, samokrytycznej strony. Pozdrawiam.
Beenie M Opublikowano 29 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Jako czytelnik nie odbieram tego jako gniota, jak określa to mój przedmówca. Wg mnie można to zinterpretować jako rozmowę z nieżyjącym ojcem, dziadkiem, bratem, przyjacielem itp. Jeżeli trafiłam z interpretacją, to zmieniłabym tylko w jednym miejscu: "Zechciej raz jeszcze spojrzeć na mnie"--------->zamiast "spojrzeć na mnie" - szepnąć do mnie albo dotknąć mnie pozdrawiam ciepło
Aba Opublikowano 31 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 Zatrzymałam się przy nim na dłużej, a nie zdarza mi się to często. Uważam, że jest naprawdę interesujący.
zielonooka czarownica Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 A mnie się podoba i już! Nie wydaje mi się, żebym pogrążała kogokolwiek tym stwierdzeniem. Poza tym jest to kwestia wyłącznie gustu i wcale nie znaczy, że nie czytałam wiersza. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czepianie się słów i ich dosłownego znaczenia, typu "to ma coś z oczami", kiedy mówimy o poezji, wydaje mi się dużym nieporozumieniem. Narzucanie zaś innym swojego punktu widzenia jest wielce niestosowne. Zastanawiam się teraz, kto to naprawdę tego wiersza NIE CZYTAŁ. Nie mam na myśli przemknięcia wzrokiem, ale dogłębne zrozumienie treści, która jest istotnie zajmująca. Przynajmniej dla mnie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się