Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiosenny bukiet dla Eugena

Poszłam do parku szukać pierwiosnków,
a znalazłam rusałkę.
Nie pytałam skąd tu ona - rusza się, łka?
Gdzie stąpnie, gdzie spadnie jej łza, tam
fiołek natychmiast zakwita.

Wiesz? To była Wiosna!



25.03.06.

Opublikowano

Stasiu, powiedz lepiej, jakiej pojemności i ilu procentowy był ten deszcz wiosenny, który skropił
Twoje pióro; rusałki kochają wszystkich Jacków - to fakt oczywisty i wszystkim znany; ale one we łzach toną choć mają rybi ogon! Jacki je lubią z oczywistych powodów - bo lubi ryby! :) J.S.

Opublikowano

jacku Suchowicz- krótko i zwieźle się rusa ta twoja rusałak - dzięki serdeczne
Eugenie, jeszcze masz wątpliwości ? za zasługi na polu - ugorze mojej wersyfikacji! skromna ta rusałka w zieleni bajkowej, niesamowite ma zdolnosci
dzięki za pomoc w warsztacie
pozdrawiam ciepło
Jacku Sojanie- ponieważ mieszkam blisko dużej wody,pływam łódką ,łowię oko-nie, więc ta rusałka- rozumiesz lubi pływać- he he
dzięki za miły komentarz
pozdrawiam wiosennym deszczem, bez procentów, chyba że oddech starego rusała!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @simsalabim Podoba mi się, z obserwacji to przeważnie gryziony jest własny partner / mąż, ale to w wersji realnej, a nie aforyzmu poetki. Pzdr/. Dobre wejście i witaj na forum.
    • Wczorajszy głos nie miał jeszcze twarzy- był dźwiękiem. Dziś znalazł ciało. Luiza nacisnęła klamkę, a kot Leon przemknął przez uchylone drzwi, by wydać jej tajemnicę. Zastygł w połowie drogi, rozciągał się kilka sekund, w których łatwiej było im patrzeć na kota niż na siebie. - Witaj, podróżniku! Męski ton nie był głośny. Po prostu sprawił, że cisza przestała należeć wyłącznie do Luizy. Kucnął - gładził kota z odruchem wyćwiczonym przez samotność. Przez chwilę oboje milczeli. - Dzień dobry, to Leon - odpowiedziała, zastanawiając się, czy człowiek zaczyna mówić do kota z czułości czy dopiero wtedy, gdy brak drugiej osoby zaczyna mieć własny dźwięk? Przedstawili się sobie z ostrożnością ludzi, którzy wiedzą, że imię jest pierwszą rzeczą, jaką powierza się nieznajomemu: Mateusz, Luiza. Zwierzę owinęło ogon wokół jego kostki, Leon wybrał za nich.
    • Oto ci Pelu karaś arak ulepi - co to.        
    • @Wiechu J. K. Mówią, że wiara jest ważniejsza niż wiedza, czyli fakty, a skoro o tym, co po śmierci wiedza jest, powiedzmy, bardzo niewielka, niektórzy zresztą mówią, że żadna, więc każda wiara ją koncertowo przebija. Kreatywnie podszedłeś do tematu, szacun. 
    • @Poet Ka   Jeśli dobrze odczytuję - to największym "schematem" naszego życia jest po prostu... "przypadek".Jedyne, czego możemy być absolutnie pewni, to fakt, że i tak nadejdzie zaskoczenie. Ciekawie wplotłaś tu stany skupienia i żywioły. Kropla drążąca skałę i wiatr szlifujący szkło to dowód na to, że to, co miękkie i ulotne (przypadek), ostatecznie i tak wygrywa z tym, co twarde i stałe (schemat). Zostawiasz czytelnika z genialnym poczuciem pewności co do... niepewności. Ale moja niepewność, co do odczytania tego teksty jest pewna! :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...