Martoochowe wiersze Opublikowano 26 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 Księżyc- więźień niepozornego nieba. W swym niewolnictwie spiewa rozkrzyczanym dzieciom nudne kołysanki. jeszcze kopią go gwiazdy - niewyrośnięte księżyce
Księżycowa Łza Opublikowano 26 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 co to jest? i po jakiemu? ojej, jestem na nie ;) pozdrawiam ;]
Ewa Rajska Opublikowano 26 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 no, ja rozumiem, że polska język trudna być, ale jak się chce próbować tworzyć literaturę to się powinno go opanować:) miniatura, zypełnie dosłowna. no, może te niewyrośnięte księżyce są ok, ale tak jak napisano już na orgu- księżyc jest prawie zakazany w tekstach, jeżeli już, to zupełnie na nowo. a tu...nie ma nic odkrywczego. proponowałabym za pomocą metafory księżyca pokazać jakąś ważną myśl (jeżeli już o księżycu ma w ogóle być). wtedy będzie lepiej. na razie na nie pozdrawiam serdecznie ER
stanislawa zak Opublikowano 26 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2006 tutaj ksieżycem jest peel, niepozorne niebo to jego rodzina rozkrzyczane dzieci kopią go,bo pan nieba śpiewa nudne kołysanki oj wyrosną te gwiazdy! w dobie kiedy mężczyzni nie rozmawiają dziećmi wiersz jest dowodem na odwrotnosć sutuacji pozdrawiam ciepło
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się