Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 szumi, szumi jesień na rozstajnych drogach jakby miała się wyszumieć do samego boga kędy wiatr z postronka zrywa się wśród żagli jakby kto go wódką poił lub nadali diabli. drzewa – szarpidruty z liści wylizane kreślą kręgi po niebiesiu jakby też zalane, słońce w żółtej hostii wyszło pod horyzont, jeszcze świeci, wpół zgaszone, wpół słodkawe wino. rzeki prąd zerwały, nabrzmiały w korytach nikt nie pyta o przyczynę tylko z mostów zmyka w pól nawietrznych banię, w lasów jeżodrzewie, szumi, szumi dookoła szumi jesień rzewnie ...
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nikt nic nie napisał - czuję się trochę podle, ale jakoś wytrzymam
joaxii Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I całkiem niepotrzebnie! No, ale dobrze, niech będzie, że zacznę. Wiersz mi się nie podoba, a to z racji tego, że tu, gdzie teraz jestem, jest piekielnie zimno, za oknem jest szaro i ponuro, i ogólnie rzecz biorąc nie potrzeba mi więcej jesieni, zwłaszcza tak świetnie zobrazowanej, jak Twoja ;) Poczytam go sobie w domu przy herbacie z cytryną i wiem, że wtedy mi się spodoba, i to bardzo. Przede wszystkim dlatego, że jest śpiewny, pełen ciekawych metafor, ma świetne (znaczy się nie częstochowskie) rymy i oryginalną stylizację. Jest nostalgiczny, ale nie sentymentalny. Dla mnie właściwie, po długich poszukiwaniach, jest jedna rzecz, do której mogę się przyczepić: "hostia słońca" - trochę zbyt oczywiste i patetyczne jak na taki swojski, przypominający ludową przyśpiewkę wiersz. I to by było na tyle. Pozdrawiam, j. PS: Szczególnie chciałabym zaakcentować dobre rymy, które są prawdziwym rarytasem w tym serwisie.
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dzięki za wypowiedź joaxii - też zastanawiałem się nad tą "hostią" właściwie to nie ma sensu z resztą a to że śpiewny to właśnie został stworzony do spiewania - gram na czymś tam i czasem takie wiersze snują mi się w głowie - może kiedyś kiedy powstanie tu dział "poezji śpiewanej" usłyszysz go - jeszcze raz dzięki - trzymaj się na tym mrozie i szybko wracaj do domu pozdr. W_A_R ps. ja też mam dość tej jesieni dlatego musiałem z siebie zrzucić kawałek oddechu - wiesz chyba o co mi chodzi
Kasia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ależ ta Pana jesień się rozszumiała... i to na rozstajnych drogach :) Bardzo mi się spodobał. Ale nie rozumiem "...w pól nawietrznych banię.." Pozdrawiam Kasia -chyba, że ta bania to bania... do przygotowania kolejnej jesiennej nalewki... Hmmm to by było niepokojące, bo już wtedy nie wiem o czym jest ten wiersz... taak. :))))))
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Na tym portalu drugi wiersz o jesieni, który da się przeczytać :-)) Faktycznie bardzo melodyjny, szkoda że tak późno, łatwiej byłoby znieść depresję jesienną, gdyby tak na początku tej pory roku wiersz byłby do przeczytania ;-)) Pozdrawiam
anetzka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Urzekł mnie Pana wiersz:))Jest prawie tak słodki jak pewne herbata:)))hih,nie no żartuje. pozdrawiam ania p.s porywam oczywiście do u.
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dziękuję bardzo za komentarze - nie wiem co napisać - jeszcze pomyślę o tej "bani" z pozdr. W_A_R
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jestem pod wrazeniem..Takie metafory urzekaja mnie...Rymy sa..I to calkiem ladne..Dobry wiersz.. Przypominaja mi sie wakacje.. choc wiersz w jesiennym nastroju..
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się