Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kto potrafi adorować
piękną kobiete

na kolanach adorujemy
w kościele nasze świętości
a czy kobieta jest aż taka swiętoscią
czy może tak zawrócić w głowie
że nic nie istnieje
ponad nią samą

uwiedzie swoją urodą
swoimi zmysłami czarownymi
by potem chełpić się
tym że potrafi każdego owinąć
wołół paluszka
nie robiąc nic sobie
z uczuć adoratorów
z ich marzeń i snów
traktując adoracje jako
rodzaj sportu czy zabawy
adoratorzy adorując wyglądają
często śmiesznie jak clowni

przedmiot porządania i adoracji
jest jak drzewo rozrośnięte
wyciągające swoje konary
na wszystkie strony do każdego
o aplauz i owacje klakierskie
mimo że nieraz smutek przeraził by
przenikliwych obserwatorów
dostrzegli by łzy płynące po policzkach
zaciśnięte usta i smutne spojrzenie

18.03.06/Wiedeń

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tajemnicza księżna w lesie płacze. Krążą senne puchacze. Balladą królową raczę. Smutna pani jest zamężna. Obdarzona duchem- mężna. Może ślub jest mową wróżb - odpowie rosła wierzba. Jej duchem jest stara sowa. Później o zaświatach będzie mowa...      
    • Tekst powtórkowy     co tam takiego błyszczy w zakątku w świetle księżyca przy pniu wilgotnym od nocnej rosy   – A gdzie?   a tam w oddali na mchu zielonym czyżby duszek leśny zbłąkany   – Duszek?   a może to wróżka zbiera na wianek złociste kłosy   – Wianek?   no sam już nie wiem co myśleć o tym czyżby podejść nie lękać się bardzo   – Lękać?   sprawy przedziwnej tajemniczej co ciekawość naszą wzmaga   – Ciekawość?   a tak twoją i moją w kniejach tajemnych   – Moją i twoją?   w rzeczy samej przestań wątpić udam się w drogę nawet zakrzyknąć mogę lecz nie wierszem jak przed chwilą   – Jam proza. Miej to na uwadze.    przyszło mi wiedzieć co wzrokiem sięgam żałość w mej duszy oblicze swe chowa na gorycz rozłąki nam się szykować   – Czyż mam słowa pociechy dodać?   wierszem kończysz cieszy mnie bardzo lecz łzy mam w oczach   – Choć duszę masz hardą   dzięki za rym stapiamy się w jedno wszak za późno nawet wspomnienie zniknie nie jedno   – Powtórzyłeś: jedno   jest mi wszystko jedno   – Mówże wreszcie co to?   ależ mi smutno mówić trudno gardło pętlą żałości ściśnięte ty jeszcze nie wiesz na co patrzeć w udręce muszę   – Proszę powiedz. Pozostań wierszem.   co twoją duszę raczy roztrzęsieniem?   – Tak... nie kryj się w ciszę... choć z tego co mówisz...   – Nie chciałbym powiedzieć, a ty nie chcesz usłyszeć.   – Ojejku, dzięki za prozę, lecz powiedz, cóż z tego, że nie chcę. No mówże wreszcie.   tu tekstu naszego spoczywa zakończenie
    • @Sylwester_Lasota dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Smutek w sercu, jak smugi na niebie, przeszywa ciało.   Jesteś moją tancerką, która coraz wyżej wiedzie mą miłość.   Nie mogę oderwać oczu, choć słońcem rażony.   Spoglądam w nieboskłon, wpatrzony jak ślepiec, co drogą podąża do swojego wyobrażonego miejsca.   Kroczę niebieskim szlakiem, coraz wyżej, w ścieżkę wmodlony.   Może spotkam cię w Markowych Szczawinach.   O wschodzie słońca — zatańczysz na Diablaku.      
    • @LessLove

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...