Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bezludna wyspa
skonkretyzowanych zboczeń
Ludzkich

Przeglądam się w szklance czarnej kawy
nie znajduje ani dna
ani sensu

Podłe wartości moich przodków
nie pozwolą zasnąć bez
niepokoju

Wiara w Boga Jedynego
nadzieja na lepsze
miłość do ludzi

bzdury bzdury Bzdury!
przeładowany bzdurami umysł
i kształty tępe
rozmazane przez płyny ustrojowe

Opublikowano

Wiktorze :) cóż, wiersz nie zachwyca, ale jak
na drugą publikację, to i tak widzę poprawę
od debiutu .

wersja zmiskowana

***
bezludna wyspa zboczeń
przeglądam się w szklance
czarnej nie znajduję dna
ani sensu

wartości przodków
nie pozwolą zasnąć
bez niepokoju

trzy podstawy życia
zamieniają bieg kolei

***

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Opublikowano

Szanowny panie Kamykowski.

Oczywiście znam twórczość Wojaczka i cenie sobie ja bardzo.
Ale w żadnym wypadku nie próbuje naśladować, kopiować ani stylizować swoich wierszy na utwory Wojaczka czy innych poetów. Zarzucanie takich czynów mnie jest bezpodstawne. Moje wiersze są oryginalne nawet wtedy, gdy nie odpowiadają pańskiemu gustowi.


Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Erotyzm  zamknięty w paru zdaniach. A to, co fizycznie odsłonięte, staje się niewidzialne dla świata. :)) Pociągająca jest taka wizja sekretu. Podoba mi się to sformułowanie - "możebna tajemnica" :)  Nigdy nie byłam w saunie i pewnie nie będę - nie lubię takich miejsc. :)
    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...