Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 99
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Dobrze krzywak wiesz ,że wiersz by był wierszem musi mieć COŚ w sobie, to co podałeś Elzie nie ma tego COŚ w sobie. i teraz przyznaj się do błędu albo jesteś pętakiem.

Opublikowano

Na moim strych zamieszkał biały karzeł
karmię go poezją i wódką z pewexu
Karzeł domaga się nocami kobiety
i pyta o Brzuszka co wieczór.

Tłumaczę mu ,że to brzydka kobieta
a on kręci pajeczynami i woła -
nie wierzę! Woda z szlachu
uspokaja sytuację. Na chwile.

Noe-Gd Gdansk18-03-06 19:18 [email protected]

Opublikowano

Noe, waflu, sam juz nie wiesz co mówisz...

Elza, należę do bodaj najbardziej zatwardziałych na tym forum "wolniaków", ale jeśli już ingerować w warstwę brzmieniową wiersza (poprzez rymy) - to konsekwentnie i według zasad - bo inaczej zamiast melodii płynie jeden wielki zgrzyt.

Wiesz, co to jest WIERSZ BIAŁY, Noe, idioto?? To jest wiersz nie posiadający rymów. Przecież w twoim wierszu są rymy jak byk, co zresztą widać na moim wykresie. Nie kompromituj się juz.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



naturalnie, że wiem i nie kwicze, tylko oddaje emocje, to jest piekna onomatopeja...

Noe - ja bym kobiety nie nazwał na forum "idiotką". Wstyd mi za ciebie teraz, tyle cię broniłem...
Opublikowano

przed chwilą udowodniłeś, że nie umiesz liczyć do 10. Teraz udowodniłeś, że nie wiesz, co to jest wiersz biały. Jeśli nie podobał ci się mój sonet, to niemal jak komplement!

BTWL nie wiem, czy zauważyleś, ale mój sonet - jakkolwiek nie ma treści, tylko formę, przyznaję - zbiera znacznie lepsze oceny od twojego s-tworu.

Opublikowano

Panie Krzywak ma Pan już chyba świadomość, że wie już wszystko dziwi mnie więc obecność dla początkujących...szkoda pana czasu czas już zbierać tantiemy z rozchwytywanych nakładow proszę nie zarzucać sprawdzonych onomatopei pozdrawiam z głębokim szacunkiem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jest dokładnie na odwrót. To podświadomość nie może poradzić sobie z podmiotem, który zalewa ją kolejnymi betonowymi kopułami, jak dymiący reaktor. A tenże jest nie do ugaszenia i zawsze upomni się o swoje.     Nawiązanie do psychologii głębi pokazuje zdezorganizowanie podmiotu, któremu już pomieszały się maski i tarcze.     Przyroda nie jest w tym utworze źródłem poznania - ani własnych praw (praw natury), ani samego siebie. Jej przewidywalność nudzi i odbiera naturalną ciekawość świata oraz pragnienie rozwoju duchowego. Odkrywanie tajemnic nie sprawia radości, gdy nie ma już nic do odkrycia w rzeczywistości dawno rozszyfrowanych kuglarskich sztuczek.   To utwór o próbie zdefiniowania własnego statusu wobec wewnętrznego chaosu i zewnętrznej deprywacji poznawczej. Dwie ślepe uliczki - empiryzm i psychoanaliza nie dają jednoznacznej odpowiedzi na problemy ontologiczne (czyli o sens, prawdę, itd.)  Kluczem byłoby dotarcie do wspomnianego przeze mnie na wstępie reaktora, do samego jądra ciemności. Junga poczytaj.   AH   AH
    • „Złośliwa pamięć” Wpadłeś na pomysł, całkiem fajniutki, lecz go straciłeś — analiz skutki. Siedzisz i myślisz, przypomnieć nie możesz, myślami szukasz — no niech to! O, żeż! Prawie już masz, na końcu języka, prawie go trzymasz, lecz znów umyka! Wracasz do miejsca, w fotelu siadasz, „to tu go miałem” — do siebie gadasz. Patrzysz po ścianach, grzebiesz w pamięci, oczy przymrużasz, grymasy kręcisz. Pustka — uciekło, choć w głowie było, nie pierwszy raz się tak przytrafiło. Drobnostka — mówisz — czasem się zdarza, powróci samo, jak ksiądz do ołtarza. Ale nie wraca, całkiem przepadło, jak kamień w wodę, do studni wpadło. Na bok spoglądasz, lecz wciąż przyćmienie, zgubiłeś właśnie i całe myślenie. O czym myślałem? Przymrużasz oczy, ciężko przypomnieć — pustka mózg toczy. Znów mózg odpalasz, błądzisz myślami, do siebie gadasz, stukasz palcami. Mija czasami godzina namysłu, nim wreszcie nastąpi nawrót pomysłu. Chociaż i bywa, że już nie wraca — pamięć złośliwa na zawsze go straca. Leszek Piotr Laskowski.
    • @Migrena   Wiersz zaciera granicę między ciałem a żywiołem - sól, piasek, fale i oddech tworzą jakby jedność. Tu jest bliskość, która jest gwałtowna, desperacka, potrzebna jak powietrze. On szuka w niej czegoś żywego, ona ciągnie go głębiej. A morze jest świadkiem, który pamięta, ale milczy - to piękny obraz. Świetny tekst!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @hollow man Bracie witaj w Klubie łzawych wierszy! :)
    • @Berenika97 Dziękuję ślicznie!   Bystrzacha z Ciebie - zauważyłaś przekręcone nazwisko :⁠-⁠)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...