Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bladość serca
chłód uśmiechu
usta pełne słów niewypowiedzianych
oczy wpatrzone w iskrę nadziei
nić myśli przecięta chwilą zapatrzenia
uniesiona ku nowym przestrzeniom

a dusza w obłokach szczęścia
ogrzana łaskawym miłości spojrzeniem
owiana przez lekkość ciężaru własnej istoty
odmiennej niż dotychczas
rodzącej się dla początku ale już bez końca
i dla pełni
w której jedyną pustką staje się przeszłe cierpienie

to cisza doskonała
cisza pełna Ciebie

Opublikowano

Dzięki. Dobry pomysł. Ja przez "usta pełne słów niewypowiedzianych" miałam zamiar przekazać coś innego niż zwykle te słowa znaczą w wierszach. Wnioskuję więc, że mi sie nie udało, skoro jest to postrzegane jako cos, co "już było". Pomyślę nad zmodyfikowaniem tytułu, bo może rzeczywiście nie nasuwa sie właściwy temat tego "utworu". Mimo to jeszcze raz wielkie dzięki za radę!

Opublikowano

bardzo miły klimat tu panuje:)
a niewypowiedziane kojarzą mi się z pewnym miłym zdarzeniem, dlatego postanowiłam tu zsotawić ślad po sobie:)

bardzo fajny styl:) oby więcej takich wierszy

pozdrawiam serdecznie!
ER

  • 13 lat później...
Opublikowano

Wiersz wystawiony dawno temu, ale aktualny będzie zawsze. Tak pięknie oddaje to, co czuję. Piękne zwroty, piękne określenia. Ujmujące i przenikające do głębi. Gratuluję:) 

Lidia 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Tectosmith Tecto nie załamuj się !! Bywa !! Właściwie to rodzaj normalki ://
    • @Berenika97 Pomyślałam sobie o wszystkich relacjach wirtualnych, bo w tym przypadku zawsze pojawia się szereg pytań - o autentyczność, o kontrolę, o perspektywy. Z jednej strony - żyjemy równolegle w świecie wirtualnym i nie ma w tym nic złego, przecież technologia stworzona została jako narzędzie, które ma ułatwiać kontakt, przekraczać granice czasu i przestrzeni. Gorzej, jeśli staje się protezą, surogatem, strefą komfortu, gwarancją, że ten zapach lawendy nie dotknie za bardzo.   Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden fenomen społeczny - nawiązywanie bliskich romantycznych relacji przez ludzi - ze sztuczną inteligencją. Pozornie - idealny układ. Samemu nie trzeba niczego z siebie dawać, nie ryzykuje się odrzucenia, konfrontacji z czyimiś emocjami, oczekiwaniami, natomiast można zaspokoić swoje potrzeby chwili. Ale jak to się stanie coraz bardziej powszechne, umrą relacje międzyludzkie, bo przyzwyczaimy się, w skali ogólnospołecznej, do tego, że nic nie musimy, że drugi człowiek blisko nas jest niewygodny, że AI zastąpi wszystko.   Może moja interpretacja krąży obok głównego sensu wiersza, ale tak mi się pokojarzyło dzisiaj :)  
    • @vioara stelelor Dla siebie, dla innych? Dla syna, dla byłych partnerek, dla byłych przyjaciół? Dla obsługi sklepie i żebraków na ulicy?  Chociaż czasami się przydaje, żeby podnieść czyjąś portmonetkę :-)   
    • @violetta kiedyś już to ktoś napisał. takie Dzienniki Gwiazdowe z przygodami Ijona Tichego, autorstwa Stanisława Lema, na przykład 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...