Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mamie



Kobieta mojego dzieciństwa
wycierała wilgoć z mojej twarzy
sama stojąc pod wodospadem trosk
bukiety od życia więdły na jej dłoniach
kryjąc je za plecami mówiła
„nic się nie stało jest dobrze synu”
potem chowała w kącie
bezradność słonych powiek

pewnego dnia mój brat
wrócił do domu
z mądrościami króla Midasa
zostawił je na progu
i nawet gdy ja się o nie potknąłem
w jej oczach nie było nienawiści
tylko smutek z lekkim uśmiechem
który mówił
- i tak was kocham –

wybacz nam zmarszczki
których Ci przysporzyliśmy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuje, się na ten zimny dzień ciepłe pozdrowienia przydadzą :)
bo u mnie śnieg znów spadł :(
Opublikowano

'potem chowała w kącie
bezradność słonych powiek'-bardzo się podoba :)

Smoku, jesteś od niedawna z nami a dałeś się zauważyć;
dla mnie + ale ja też mama, więc nie licz na obiektywizm /zresztą jeszcze przyjdą tacy, co pomarudzą/
pozdr./V.

Opublikowano

Tak Smoku, już wspominałeś, że Pani Ewa to milusia kobitka jest. Jestem świadkiem...

Mamom wszystkim to dedykuję, zgadzasz się? Twój wiersz dedykuję także mojej kochanej mamie, która już odeszła...
Pozdrawiam Piast

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




jak najbardziej Piast, wszystkim Mamą, tym które są i tym których już niestety nie ma.

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...