Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
wiatr zapyla w dziurkach nosa świeże powietrze
i to jest dobre jak seks
. Ciocia zawsze miała dziwne
pomysły, umiała piec pączki i była ciocią. Wystarczy.

majem kasztany spadają mi na głowę. Fizyka denerwuje.
A ciocia miała wszystkie wzory w serdecznym palcu razem
z brzydką jak ona obrączką. Pod drzewem zapinam bluzkę

i martwię się czy ci nie żal zmarszczek na bawełnie. Są jak
ty cała w ziemi. Po tej trawie ma kolor poczciwej skóry. Ale
chłopak jest jędrnością wiosny, taki miał być. Nie gniewaj się.

Jestem gotowa prasować ubrania, wiem jak zmywać brud z
paznokci. Będę żoną stulecia, kiedy powie trzymaj w dłoniach
zamknę oczy. Pamiętam dzień kiedy prawie udowodniłam ci

że jestem dzieckiem kapusty i słońca. Sny wchodziły na
czworaka do pokoju i widziałam miłość. mieszkała pod
kołdrą i ciągle dawała. A ty, ciociu pozwoliłaś mi dorosnąć.
Opublikowano

Regino - tekst porządny, kojarzy sie z taką opozycją - młodośc i to co z niej zostaje. A w dodatku obala pewne mity:

A ciocia miała wszystkie wzory w serdecznym palcu razem
z brzydką jak ona obrączką.

Jak dla mnie - wiersz, który warto przemyślec.
... mi się :)
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...