Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeszcze tylko dzisiaj mogę cię objąć i poprowadzić
poprzez łąki usłane kwieciem, albo do lasu naszego
pójdźmy - tam gdzie nad potokiem pierwszy raz uniosłem
ciebie ponad drzewa a potem ukryliśmy się w trawie
przed światem , który od tak dawna posyłał za nami awiza
ogniste i sugerował nasze obłąkanie nadzwyczajną innością.

Jeszcze dzisiaj wieczorem miła, ręce skują mi od tyłu
i ogłoszą światu - poeta zwariował a wszystko, co wam
pisał i mówił, było żartem Rady Kraju na dzień Aprila!
Dlatego jeszcze tylko dzisiaj, mogę cię unieść ponad drzewa
a nawet do gwiazd - gdziekolwiek tylko zechcesz, bo
moja godzina jeszcze nie nadeszła a ty uwierzyłaś we mnie.



Noe-Gd Gdańsk 03.03.2006/14.40/ [email protected]

Opublikowano

By każdej wiosny pięknej w swych kolorach,
zadawały go swoim uczniom - na pamięć a
potem rozbierały w klasie każdy wers -
nawet nie wypraszając dziewcząt z klasy,
które spoglądając na wiosenne krajobrazy
malowałyby postać autora w swoich marzeniach-
a on wyszedłby z pomysłu najładniejszej uczennicy
i zrobił bal dla całej szkoły, na którym serpentyny
oraz confetti pozostałyby wiecznie młode i piękne
w swoim tańcu między niebem a piekłem dorosłości.




Noe-Gd Gdańsk 3.03.2006 [email protected]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nikt nie będzie komentował Ciebie
i nikt nie czeka na Twoje odpowiedzi

jeśli nawet chcesz to i pochwałę usłyszysz, skoro nieprawda jest Ci aż tak potrzebna do zrobienia nastepnego kroku w jutro

ale pamiętaj, że komentuje się tutaj tylko tekst a nie człowieka
a tekst jest na etapie powstawania, więc życzę siły do pracy i pozdrawiam
Opublikowano

List do Przyszłości


Trójmasztowiec z żaglami wielkimi
Jak sny Kolumba , pływa co dzień
Pod moim balkonem z hebanu - widzę
Marynarzy ubranych na biało i
Kapitana na mostku ,z fajką długą
I dymiącą jak komin dużego parowca
,który pływał tu przed żaglowcem.

Wiem, że po nim przypłynie pancernik
I wtedy żarty się skończą na dobre –
Co prawda przypłynie on z wizytą ,ale
Ja wiem o tysiącu żołnierzy pod pokładem,
Czekających na rozkaz z Berlina – Vorvarts!
Wiem też ,że skrzydlaci obserwatorzy Niebios,
Przybyli już przedwczoraj na Westerplatte.

Mój przyjaciel pasikonik od maja nalegał,
Byśmy opuścili miasto Łupiną Od Orzecha
Ale ja wolałem z godnością przyjąć mój
Krasnali los ,choć wiem ,że już ścinają
Drzewa na deski z których staną baraki
Oczyszczenia naszego a hańby Germanii,
Wiem o wszystkim prócz tego, skąd to wiem.

Gdańsk 15.08.1939


Noe-Gd Gdańsk 3.03.2006/17.23/ [email protected]

03-03-06 17:23 romdar77

Opublikowano

Dzieci


Widziałem twoją zadowoloną minę,
gdy rozmawiałeś z brokerem –
kolejne miliony dolarów wpłynęło
na twoje konto – już i tak opasłe.

Nie wydajesz nawet ułamka ze
swoich wagonów pieniędzy,-
kolejny mąż twojej żony pochwali cię:
John był pracowity i oszczędny...

Widziałem dzieci, które nigdy,
nie były najedzone do syta , a
których co dzień umiera na świecie,
czterdzieści tysięcy – z głodu.

Widziałeś strach przed śmiercią
i rozpacz matek milonów dzieci,
które co roku umierają bo,
ie mają kilku dolarów na lek?

Wasze napchane konta duszą
światową gospodarkę –ile może
jednostka zjeść i kupić mebli?
Nie ma popytu – nie ma pracy.

Powiedz mi –ile jeszcze pożyjesz?-
Powiesz Mu – nie wiedziałem o tych
wzdętych brzuchach, Twoich dzieci,
które nawet nie miały sił odganiać much?

Powiesz Mu?



Noe-Gd Gdańsk 03.03.2006/19.09/ [email protected]

Opublikowano

ha ha ha ha !!!
chyba nie wyrobie.
na pewno czytałes każdy komentaż z dwadzieścia razy!
ten też przeczytasz.
głowisz się dla czego cię tuTAJ TAK ŻLE PRZYJMUJĄ?
chłopie, znajdz sobie jakąś inna robotę.
a jak nie chcesz komentów to nie zamieszczaj swoich(po)tworów!
pozdro

Opublikowano

Pan Poepis trzy razy dziennie
odmawia modlitwy i kłania się,
do samej ziemi dziękując na głos:
Jak dobrze ,że jesteś i mam ciebie,
dzięki tobie żyję i mam wspólnotę-
o ileż lepszą od łamania chleba i
odpuszczania win bliźnim – lepiej,
każdy kocha każdego, z wiersza -
nie ma lepszego kościoła od –
koła poezji wzajemnej w
necie umieszczonej , O Mój
Wielki Komputerze –
w Ciebie Wierzę i choć,
o jeden tomik wydany proszę,
a temu romowi z naprzeciwka,
niech moderator wrzuci bana,
niech nam tu kitu nie wciska.
Amen.


Noe-Gd Gdańsk 04.03.2006/22.27/[email protected]

Opublikowano

hahahahahaha ha
ha ha haha
ha ha ha hehaha haha haahahahaha haha hehaha hahaha
ha ha ha he haha ha haha he ha ha
ha ha ha hahaha hehaha haha hahaha ha haha hehaha hahaha
ha haha ha ha he haha ha ha ha haha he ha ha
ha ha haahah hehaha haha hahaha hahahahaah haha hehaha hahaha
haha
haha
haha
haha
hahaha




to na TWOJĄ CZEŚĆ NOE!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...