Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bywa w mej głowie las zielony,
tabletki gorsze są niż smoki,
wielkie basy dają po klacie,
czarna muzyka, trans o jacie,
wołają wszyscy zakręceni,
alkohol, narkotyki,
wszystko się mieni,
Czarne ludziska, białe oskrzela,
wyplułeś gardło,
czy coś się zmienia??
Wszystko wiruje, matka lamentuje,
siódma rano słońce w oczy kłuje,
kolejna noc i wciąż od nowa,
przez cały dzień ciało kona,
wieczorem znów ulubiona choroba....

Opublikowano

"Bywa w mej głowie las zielony,
tabletki gorsze są niż smoki"

O tak! Naprawdę trafił Pan w samo sedno. Esencja, nad esencjami. Widzę dziecko, któro boi się panicznie przerażających smoków z bajki. Ale jest jeszcze coś gorszego. Coś bardziej wstrętnego...prozaicznego: leki. (różnie można to interpretować).

Ten wers, sam - bez kolejnego: "wielkie basy dają po klacie" jest nawet znośny i plus dla autora, że dotyka, aczkolwiek w sposób kolokwialny (możliwe, że niektórzy doszukają się tutaj zalety wiersza), ważnych młodzieżowo-kulturowych problemów.
jednak, połączony z tym wersem: "czarna muzyka, trans o jacie" fatalnie psuje cały klimat. Głównie rozchodzi mi się o "o jacie". Wywołało to uśmiech (niewielki) na mojej twarzy, więc znak dla autora - że ironizuje (możliwe, że umyślnie) treść.

Dalej wciąż b. zaangażowanie stawiasz ważne pytania i świetnie pointę łączysz z pierwszymi wersami, jednak większość twoich rymów to częstochowskie: operujesz na typowych końcówkach ruchomych, najczęściej samogłoskach. Musisz zrozumieć, że jeżeli chcesz być poważnie rozumiany (bo sądzę, że temat zasługuje na to), to musisz wysilić się nad innym sposobem nadania rytmu utworowi. A wierz mi, nie trzeba być polonistą, aby znać kilkanaście takowych sposóbów.

Pozdrawiam i zostawiam do przemyślenia,
nie do kłótni.

s.m.

Opublikowano

Dziękuję, jestem wdzięczny za tego typu rady, postaram się, ale nie obiecuję zbyt szybkich efektów, a ten wiersz to mój skromny wkład w poezję po dwóch miesiącach przerwy w pisaniu.....myślę, że jest lepsza niż przed tem ale i tak muszę robić postępy, bo słabo piszę...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski  lubię Heine'go, i tą balladę tylko nie wiem czy tam on się żali, wiem że zrobiłeś to dla rymu- żali- kochali   Es klingt so süß, es klingt so trüb!- (brzmi tak słodko, brzmi tak smutno!)   to trochę zmienia sens-                
    • Już zajęte łomotaniem I kołatka tu się kłania A naprawdę trochę lania Czyli manta jak kto woli Nie mów że cię głowa boli Nie chce więcej słyszeć tego Wciry to najlepszym jest dla niego Omotanie też ciekawe Jednak wolę "te" stukanie Łomotania bicie się dobija Słyszę tylko zostaw kija Nie zawracaj Wisły nim Bo zaburzysz mi w tym rym I nie będę mógł nic zrobić Gdy zostanie tylko jedna Jak ten kotlet w ramki obić        
    • „Błękitne ptaki czerwieni”   I znowuż frunę jak ten ptak, — błękitne ptaki czerwieni! Z mojego umysłu prawrak kolorem świateł się mieni.   Ptaki słońca, ptaki ziemi, z biało-zamglonych, wąskich przejść, wiodą nad drgami wszemi korytarzem bez żadnych wejść.   Czas przychodzi, czas przechodzi, dziś jest, a jutro go nie ma. Zawsze ten koniec nadchodzi, czy potrzeba, czy nie trzeba.   Opłakać i pożałować, westchnienia myśli wspomnieniem, w czoło można pocałować pożegnanie z ukojeniem.   Lot kończy się wraz z ptakami, lądujesz i ty tym razem, wyruszasz dalej szlakami, malowanym twym obrazem.   Obrazem, który gdzieś utknął, nie wiedzieć jak i dlaczego. Błękitno-czerwone płótno rozważań siebie samego.   Błękitne ptaki czerwieni zawrócą, zabiorą ciebie. Twój los ci się tak odmieni, gdy wezmą cię tam — do siebie.   Leszek Piotr Laskowski  
    • @obywatel dualizm ciała i duży możliwym jest. Bo można kochać miłością siostrzaną i można kochać miłością cielesną, my tak możemy- my ludzie.   Czy ty wiesz, co to jest przyjaźń? – zapytał. – Tak – odrzekała Cyganka. – To kiedy się jest siostrą i bratem, to dwie dusze, co się dotykają nie zlewając się, to dwa palce u jednej ręki. – A miłość? – zapytał. – A miłość?... – odpowiedziała Cyganka, a całe jej ciało zadrżało, a twarz jej rozbłysła dziwnym blaskiem. – To być dwojgiem, co się w jedno zlewają. To mężczyzna i kobieta stopieni w jednego anioła. To niebo!   (W. Hugo)
    • @Robert Witold Gorzkowski od tytułu ( nawiązujący do poematu J. Słowackiego- jako odpowiedź dla A. Mickiewicza na "Księgi narodu polskiego")   Pesymistyczna prognoza dla nas, zarówno u Słowackiego jak i u Ciebie.   sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.   Nieuchronnie zbliżamy się do katastrofy- ta moralna(wartości) to już chyba jest.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...