Paper Monster Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Rzeka płynie nieokiełznana, Biegnie w popłochu niczym ścigana. Nie stoi w miejscy nawet przez chwilę, Z góry wciąż na dół płynie i tyle. Słońce wciąż świeci nie ociemniałe, Promienie swe śle byle najdalej. Pali swym żarem, oślepia blaskiem, Odchodzi nocą, przychodzi z wrzaskiem. Pole makami obrosło całe, Wielkie to pole, w złocistej chwale. Rozciąga się od lasu do lasu, Dróżką przerwane od czasu do czasu. I ptak wzlatuje wysoko nad polem, W słońca promieniach, rzeka na dole. Przecina chmury białe, puszyste, Które wciąż płaczą, łzy ich rzęsiste. Nastaje cisza, burza się zbliża. Na niebie czarna chmura widoczna, Tak bardzo temu miejscu jest obca. Coś się wydarzy, i coś się zmieni, Zaraz coś zacznie dziać się na ziemi! Rzeka wezbrała, pole zalała. Już przeminęła złocista chwała. Słońce na niebie przez chmury pożarte, Ptak już nie leci, pióra ma zdarte.
Krzysztof Butkiewicz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podoba mi się zakończenie... Początek wydaje mi się bezbarwny... jest opis, ale brak tam jakichkolwiek uczuć, czy też wrażeń, czysta relacja... Jedna literówka - "miejscy" 3 wers 1 strofa... O ile mi wiadomo "nie ociemniałe" pisze się razem... Żeby nie było, że się czepiam, to powiem tak... ogólnie nie jest źle, ale jest to zasługa zakończenia wiersza... czyta się płynnie... czasami pojawiają się dość proste rymy, ale mi to osobiście nie przeszkadza (sam często takich używam)... w mojej opini wiersz nie jest zły... Pozdrawiam Krzysiek
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Moim zdaniem jest zły. Typowa klepanka na trzy - cztery minuty, jeżeli ktoś wolno pisze.
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podoba mi sie ..Ladnie plyniesz, dobrze sie czyta..Rymy nawet niebanalne..Tylko niepotrzebnie na koncu podzieliles strofy na inna liczbe wersow..Jaki w tym cel?
Paper Monster Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Po części to jest taka moja zaduma nad epoka romantyzmu. Świat znany nas niekiedy bardzo zaskakuje, nie miło w dodatku. Wystarczy chwila, aby wieczne, niczym nie zmienione piekno i potęga legła w gruzach... itd. :P
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się