stanislawa zak Opublikowano 20 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2006 od życia dostałeś wszystko brałeś co było najlepsze często oberwałeś po pysku i rzucałeś perły na wieprze wiele sobie obiecywałeś szukając swego drogowskazu kiedy do gwiazd nie sięgałeś cholerami nie ciskałeś od razu cel jaki sobie wytyczyłeś to iść naprzód nie przystawać wiele przy tym guzów zaliczyłeś i nauczyłeś się z byle kim zadawać zbyt pózno sobie zdałeś sprawę że miłość w życiu najważniejsza żony nie kładłeś nigdy na ławę nie mówiłeś; - tyś najmilejsza że kochasz najbardziej na świecie bo w gadce straciłeś intuicję i przez te kur.y i dziwki przecież wysłała cię zdradzona żona na banicję
Quimeen Opublikowano 20 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2006 Pani nie ma litości. Tak fantastyczny wiersz może spowodowac zawał przy moim schorowanym sercu. Ahc nie wiem czy zasnę dzisiaj w nocy. Niesamowicie operuja Pani językiem (jak i piórem) w tym wierszu. Ach zastanawiam się ile zmarnowałem lat ucząc się w szkole o mickiewiczu i słowackim. Pani wiersz ma pięc strof a treści jak osiem Panów Tadeuszy. CUDO Pozdrawiam1!!!!!!!!!!
stanislawa zak Opublikowano 20 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2006 szanowny Panie Qu i Menie moja wdzięczność nie zna granic, jesteś Pan jedynym człowiekiem który tak bardzo zna sie na literaturze romantycvznej, mój wiersz pełen romantyzmu dorównuje,widzisz pan - nie tylko Słowakowi czy Micusiowi , ale nawet sam MIłośćiwy MIŁOsz może się zchować, dzięki żeś Pan mnie wbudował! i to mocno w ślad murów epoki!
Quimeen Opublikowano 20 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2006 mam nadzieję, że godnie Pani przyjmnie drugie miejsce w tym konkursie zaraz po mnie :)
stanislawa zak Opublikowano 20 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2006 godnie zgodnie nie moja w tym głowa że to ja będę na I gotowa! ale już nie kłóćmy nie drzyjmiy pierza bo nie tylko ja i szanowny do pierwszego zmierza, pozdra,
Miłka Maj Opublikowano 20 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2006 Stasiu! Teraz to nie usnę, na pewno, ta banicja...co za wymowna puenta!/chlipie/ cmokam z nosem w chustce/V.
Espena_Sway Opublikowano 20 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2006 niesamowity klimat, wyszukane porównania. powiało romantyzmem, a i rywalizacja ostra pozdrawiam Espena :)
stanislawa zak Opublikowano 21 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 Miłko. on niewart chlipania,cieszyć że musie udało wyść z tego cało! pa pozdar. Espeno, na takie wierszowanie nie trudno o wygranie, gorzej gdyby to na poważnie było. pozdrawiam serce-cznie
Miłka Maj Opublikowano 21 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 ja nie nad nim/a pies mu mordę lizał/ tylko nad wymową wiersza się wzruszyłam :)
Stefan_Rewiński Opublikowano 21 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 I tu Cię mam, Miłka! Co za rozkosz!
Miłka Maj Opublikowano 21 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz mnie?! Oooo choroba, nie wiedziałam :)
Roman Bezet Opublikowano 21 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 żony nie kładłeś nigdy na ławę - to jest najpiękniejszy fragment i kluczowy dla rozumienia wiersza! Tylko czy on się nada do podręczników szkolnych? Stawiam pytanie - a szeroka publiczność niech debatuje. dyg b [color=red]Q[/color]
Lady_Supay Opublikowano 21 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 a może "żonie nie kładłeś nigdy na ławę"? Hmmmm... Ale [color=#DC143C]Q[/color]rczę, to dobre! :)
Roman Bezet Opublikowano 21 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No, to kwestia preferencji ;) Ale - chyba da radę się dogadać ;D dyg b
Leszek Opublikowano 21 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 Dostrzegam w wierszu wytrwałość w szerzeniu ziarna subtelności przekazu mowy ludzkiej. W trafności i jednoznaczności stwierdzeń przerosłaś mistrzów. Potęgujesz nastrój, by jak po trzęsieniu ziemi przejść do jego kulminacji w ostatnim wersie. Genialne! Pozdrawiam Leszek :)
stanislawa zak Opublikowano 21 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2006 kochani, ubawiły mnie wasze komentarze, pisząc ze łazmi w oczach, wzruszam serce, po nocnych przeżyciach, kurcze - na ławę to on nigdy nie kładł nawet kwiatka,czasem swoją dupę sadzał gdy telewizor był zasłonięty moją szeroką jejmością,wabiki nie działały! taki subtelny skórczygnat. bardzo dziękuję Bezecie za wspaniały konkurs rozweselający smutki życia jak wygram tosię z Tobą podzielę( zważ ze to nie przekupstwo, od czasu do czasu mam kawałek ser-ca?))he he pozdrawiam cieplusio,
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się