Sebastian_Pietrzak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Łóżko… duszące cienie, Gęste powietrze, I kiedy przewracam kartki, Które pozostały w oddali, Księżyc śmieje się wciąż, On wie… to goryczy noc. Strata… Zgubiłem gdzieś sens istnienia, A zegar niecierpliwie tyka równo z moim oddechem… Dość…! Unosi się gdzieś głos, Może to ja sam z siebie, Zwątpienie narasta, Nadzieja maleje, Wszystko stracone, Serce ugodzone, Na zawsze zimno… Nie mogę się poruszać, O Mój Boże –to nie łóżko, To już trumna.
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 O mój Boże! Rzeczywiście...
Sebastian_Pietrzak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 kwestia gustu i otwartości:)
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Mówiłem że potrafisz ;-)) Dobrze mi się czytało, ciekawie ubrałeś myśl, dawaj dalej i jeszcze lepiej.
Sebastian_Pietrzak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Mówiłeś , mówiłeś:) ale to nie jest świeży tekst, dziś coś zamieszczę nowego. Dzięki Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się