Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w głębi ulicy dach, pogrążony w usterkach
na rogu sprzedawczyni żongluje banknotami.
oferta - kilka baterii na zmianę. nowy etap

miasto działa depresyjnie. za skrajnościami nocy
cisza. tylko skrzyżowania mijają człowieka. naprzeciw

lampy skurczami odliczają minuty. zaczarowane
stałością uziemień poniżej poziomu kolan.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dzie wuszko, dzięki za odwiedziny. cóż, ja również mieszkam
na wsi, ale spacerując czasem ulicami miast takich
jak Gliwice, człowieka natchnie.

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

Ja też jestem szczęśliwa, że mnie to nie
dotyczy, ale mieszkałam w mieście dość
długo i jest tak jak piszesz.Swietnie sobie
poradziłaś i podoba mi się sposób przekazu.
Fajnie,że o tym napisałaś,bo to nasz dzień
powszedni. Pozdrawiam Cię srdecznie.Mamy
słoneczko i ciepełko. EK

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ewo, dziękuję za tak budujący komentrz. cóż,
ja się również cieszę, że nie mieszkam w mieście.
dla mnie najlepiej jest w moich R., niedaleko
do miasta, a jednak czysta prowincja

pozdrawiam słonczenie Espena Sway :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Yasioo, cieszę się, że tak uważasz i śledzisz moje
pisanie. krajobraz - na szczęście nie muszę go
oglądać każdego dnia, tylko kilka razy w tygodniu.

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Schody” Schody do nieba, po słońca drabinie, schody schodzące w palącym zapachu, donikąd schody, na wiszącej linie, schody ryzyka — do życia bez strachu. Nie za majątki, w złotej pysze przedniej, ani rozgrzeszeń w pokutach ościennych — wybierasz je świadomie, lub bezwiednie, sądem będąc sobie najsumienniejszym. Dwie pamięci zostawisz, krocząc schodami: majątki z betonu, z ogólnego pojęcia, i miłość bliskich, idących śladami za tobą wiernie — od swego poczęcia. Schody ma każdy, pnie nimi się w górę, są te łagodne i bardziej pionowe, są schody wesołe i schody ponure — i wszystkie są one jednoosobowe. A kiedy na ostatnim stopniu stajesz, nie liczysz bogactw które się skończyły — są tyle wart, ile dobra pozostawiasz w sercach tych, co obok ciebie żyły. Nie pytaj zatem, dokąd droga prowadzi, bo kres nie mówi, czy życie coś warte — liczy się tylko, kto po tobie wchodzi na schody, które zostawiasz otwarte. Leszek Piotr Laskowski
    • Mam żal wielki Już żałuję Za twe grzechy Przestań męczysz Naukę pobierz Z takiej męki Nic nie czujesz Sam się męczysz Spać nie możesz Głowa pęka Zrozum z tego Całą ta udręka Nie grzesz więcej Już niewiedzą Tylko ja cię zwalniam Z prawa tego Co jest dla każdego Bez wyjątku Czy to prawo Gdy na siłę Każe karać Jeśli nie znasz Albo nie wiesz Musisz wiedzieć Za to chce ukarać Zastanawiam się nad skutkiem i przyczyną Czy na pewno takie prawo jest nam liną Straszy grozi i zniewala bez wyboru Pieniądz Prawo jeszcze trzeci by się znalazł Może właśnie to sumienie co się żalem tak przechwala Biedny jestem i mam wybór bo tak myślę chcę by było I nikomu nic do tego a kajdanki samo sobie niech zakłada
    • Słodko-gorzki też niedobry:)
    • @wiedźma Cisza jak ta... ;) Ale gorzkiej herbacie mówię stanowcze - NIE!! ;)
    • @iwonaroma   @Charismafilos   dziękuję Wam:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...