Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

półjasność ociera się kocią tęsknotą
o grzbiet półmrr oku
szarobure obydwa mrr uczą
kołys kołys ankę
na rozległych biegu nacht

półcieniami otul otul ona
ciasno oddy oty cham
gdy dobre go i
wyj wyj ścia brak
zamrr oczenie jest sytuacją

bladym księży księży cem obu
stronne roz zmowy pro wadzą
wpół dr rogi zwycięstwa

kuku kuku łka za szybką
za szybko wy padła
jutro wymienię na kota - na murr murando

pan Cogito wy baczy wiersze pis ssane słonocą

Opublikowano

Ryzykowna, ale sprytna zabawa słowem - nie zawsze to się udaje, szczególnie, że tych kotów też zatrzęsienie :)
Ale wiersza broni nieszablonowośc, umiejętnośc tejże zabawy, szczególnie, że jest on i pełen głębszej treści.
Kolejna perełka w tym niby śmietniku "kóltóry".
Pozdrawiam.

Opublikowano

półmroczność jasna=amok amokalny; mam tak z rana :)

kolejny raz mnie zaskakujesz, Stasiu, ale bardzo na +
muzykalny ten Twój tekst, mimo, że to tylko mrrruuuu czando, a może AŻ;
Kukułka na kota? Świetny pomysł, kupuję w ciemno!
Serdeczności/ V.

Opublikowano

Pani stanisławo, pierwsze czytanie i pierwsze skojarzenie to: wiersz dla jąkały! mru, mru mruczando, ale potem okazuje się być fajna zabawą z neologizmami "słonoc" czy, jak w tytule, z oksymoronem. Niektóre rozłozenie słowa na sylaby troszkę naciągane, jak: "gdy dobre go..." Pozdrawiam.

Opublikowano

Michale, dziękiza zrozumienie kociej tęsknoty1 zamrrruczona ES
Miłko, wymiana się uda? ,koty są wolniejsze w kukaniu czasu! he he
SZteffi- poz draw-tak Drawa skuta lodem immmruczę ostatnio za bardzo!
Dzie wuszko tobie nie grozi wymiana kukułki na kota! chociaż ich tyle masz ale czasu wiecej PA
WEo! dzięi hau mruuu
Tomku wersy po twojemu- cześć ci
Euge niuszu, naciąganie poprawiłam zauważ,dzięki za wnikliwą ana lizę.

wszyskim dużo słońca znad poz-draw-skiego!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Myszolak   Czytam i widzę to jak scenkę z kreskówki - ta determinacja, to skupienie, ten triumf złapania... i ta ostateczna konstatacja, że ogon to jednak tylko ogon. Kot wygrał, jak zwykle. Zresztą koty zawsze wygrywają, to chyba jedyna stała rzecz we wszechświecie. Ale serio - jest tu coś bardzo uroczego w tym, jak wiersz oddaje kocią logikę- im bardziej gonisz, tym bardziej znika, a jak złapiesz, to i tak okazuje się, że złapałaś powietrze.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                        ... nie, że chcę być oryginalna, ale miewam niekiedy dziwne pomysły... :)                   Dziękuję za zatrzymanie u mnie. dla tych rodzących i nowych żyć chylę me czoło i uśmiech ślę a odchodzącym złożę dłonie zdrowaśkę zmówię - klęknę też... :)     @Migrena... zostaw wszelkie klucze na boku, na nic tu one, a Ty wyczytałeś                     naprawdę bardzo dużo.! Dziękuję za pochylenie się nad treścią.                         @andrew... najważniejsze, że potrafią je znaleźć... :) Dziękuję Ci.    
    • rozsypany jak liście przed zimą nadłamaną trzciną jestem ulepiony z marzeń kształty mam wyraźne zanim jak mgła upadnę jestem     tak blisko jak cień przykrywam Cię białym puchem tylko słuchaj              
    • @vioara stelelor   To bardzo obrazowy, zmysłowy wiersz.   Jest w tym wierszu coś, co trudno nazwać jednym słowem - może właśnie dlatego, że działa na kilka zmysłów naraz. Słyszę te skrzypce, nie jako instrument na scenie, ale jako coś wyrośniętego z ziemi, z owczych połonin, z wieczornego dymu. Dźwięk, który nie porywa do tańca, tylko kładzie się - właśnie tak, jak napisałaś - wonnym dywanem. Środkowa strofa ma w sobie coś bardzo starego, przedchrześcijańskiego - te dziewczęta zbierające przytulie na sen o dobrym chłopcu, suszące zioła, bielące prześcieradła. Jakby czas tu nie płynął linearnie, tylko zataczał kręgi jak same Sânzienele. Zresztą samo wprowadzenie tego słowa -rumuńskiego, obcego, a jednocześnie brzmiącego jak zaklęcie - to był dobry pomysł. I ten koniec - iskry gasnące w śmiechu nie wiadomo czyim, gdzieś za lasem. Coś się dopełniło i jednocześnie uciekło - i zostaję sama, z tą ciszą po ostatnim dźwięku skrzypiec. Piękne!    
    • @hollow man bracie i dlatego właśnie nie lubię się ukrywać za peelem ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...