Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cisza ma barwę miodu
A smak wzięła od śniegu

W jej wizerunku widzę
Koncerty Brandenburskie
I słyszę płomienie świec

Cisza dotyka mnie
Twoimi łakomymi oczami
I mówi do mnie
Niewidzącymi ustami

Kładziesz ją głodnymi palcami
Jak ciężki powróz
Na mych piersiach

Opublikowano

na piersiach (ale moich) powinien być widoczny ruch, charakterystyczny dla wzdychających kobiet. Ale niestety - pozostaje bez rewelacji, chociaż właśnie tak się zapowiadało. Coś schrzaniło wrażenie.
pozdr.

Opublikowano

Witajcie, dziękuję za wszystkie uwagi, muszę przyznać że celowo pozostawiłam ten wiersz
" otwarty", bo ta cisza raz mnie uskrzydla to znów przytłacza, stąd ten powróz ...hmmm, jako przestroga, bo Boże broń, uwiązać się na nim nie dam , o co to , to nie....:) miłego wieczoru życzę.

PS. Miło mi Arku, że choć pojedyncze zdania , zapadły Ci w pamięć. Trzymaj się cieplutko.

Opublikowano

Hi hi hi Stasieńko, uwielbiam jak mnie dręczysz, bo z twoich udręk coś ciekawego wynalazłam , niech zostanie ten "ami", boć się doczytałam że to kochanka oznacza....mmm, niech zostanie , nawet w zadużej ilości :)
Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przypominasz bombę skonstruowaną w letnio-jesienne noce czarna wiedźma obracała w grabiach gałęzie szeptał srebrem płacąc ciszą wkupiony w jej istnienie zimne miał oblicze z twojej strony ciemnej po kwiatku pępek miodowy smak z ogonkiem z sadu
    • @MIROSŁAW C.   Tak myślałam. :) Oby się tak stało! Pozdrawiam. :) @bazyl_prost  Być może - ale nie potrafię tego przełożyć na język ludzkich zachowań. Pozdrawiam.  
    • @Gosława Rozumiem to.  Moją najlepszą przyjaciółką była Babcia - niezwykle mądra i kochająca, zawsze wspierająca. Odeszła za wcześnie i do tej pory jest mi strasznie jej brak. Pozdrawiam. 
    • @andrew   Człowiek jako ogród  Boży - piękna modlitwa. "Możemy wydać dobre lub złe owoce" - tak, mamy wolną wolę. "Świat nie pójdzie na dno , póki Jesteś Panie" - wiara jako kotwica w chaosie. :) Pozdrawiam. 
    • @andrew   Na pewno się spotkałeś.  "Wina wpajana przez religijne wychowanie" to pojęcie z psychologii, odnoszące się do poczucia winy nabytego w wyniku stosowania religijnych norm i zakazów, często w sposób dysfunkcyjny. Przykładowe "winy" - poczucie grzechu za myśli seksualne, wstyd związany z własnym ciałem i jego funkcjami, wstyd za zwątpienie w wiarę czy zadawanie pytań. Przekonanie, że sama myśl o czymś "złym" jest równie grzeszna jak czyn. To zjawisko bywa szczególnie problematyczne, gdy poczucie winy dotyczy normalnych, zdrowych aspektów rozwoju człowieka i prowadzi do długotrwałych problemów psychologicznych. Kluczowy mechanizm wpajania tej winy - to groźba, że Bóg ukarze piekłem za takie zachowania. U dzieci tworzy się trauma. A to ma swoje przełożenie na życie dorosłe. Sama byłam świadkiem takiego postępowania. Na przystanku była starsza kobieta (opiekunka, babcia?) z 3-4 - latkiem. Chłopczyk interesował się hałdą żwiru, która leżała obok, bo ulica była przebudowywana. Wybierał z niej kamyki, co nie podobało się kobiecie. Po którejś tam uwadze, aby nie brudził się, stwierdziła - zobaczysz , że "bozia utnie ci te nieposłuszne paluszki." A potem dziecko patrzyło wystraszone na swoje ręce. W dziecku tworzy się lęk przed karą, która jest niewyobrażalnie straszna. I która kojarzy się z "bozią" - niestety!  Obecnie młodsi rodzice już raczej nie stosują takiego wychowania, ale starsi a zwłaszcza ich rodzice (dziadkowie, pradziadkowie) - już tak.   Pozdrawiam           
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...