Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie jednym płomieniem świece
a jednak jeden płomyk
się iskrzy

lubię

granatowo białe pasy
mojej teraźniejszość

w tak wczesnych godzinach
22:03
nie lubię samotności
nie przypadkiem pisze smsa
przypadkowo jesteś poza zasięgiem
może być nieszablonowo
przecież to my

pływamy razem

Opublikowano

Nadio,

chyba coś nie wyszło,
troszkę przymotany ten wiersz...
być może życie masz przymotane, ale któż takiego nie ma...?

nie jednym płomieniem świece
a jednak jeden płomyk
się iskrzy

- tego nie mogę logicznie rozgryść...

Pozdrawiam,
Kai Fist

Opublikowano

trzeba być kobietą by zrozumieć :) do mnie trafia Nadio ten wiersz, troszkę momentami ciężej się przez niego brnie, ale ogólnie całkiem ciekawy, no i godzina niemal ta sama.... końcówka podoba mi się najbardziej.

Serdecznie pozdrawiam
Natalia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


I to ma być tłumaczenie czy obrona wiersza? To tylko udowadnia, że kobieta prowadzi myśli swoim torem, a potem zdziwiona i obrażona marudzi na facetów, że jej nie rozumieją :-))) Ja nie odstępuję od większości facetów, mi też ten wiersz nie wchodzi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...