Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje pierworodne nie będzie wpadką
bo gdy zda sobie z tego sprawę
stanie się przyczyną
mał – żeń – stwa
gdzie
- mał - stoi samo i znaczy tyle co przepraszam
nigdy nie wypowiadane
spłakane – żeń - przełyka lub wykrztusza żal
a - stwo
- scalające stwo
wynosi jedynie zero
wynosi jedynie dziecko

do ślubu zostanę dziewicą
by jego przyczyną było
coś ogromnego na M
a skutkiem aż
dziecko


/w jeden taki koszmar napisane/

Opublikowano

ślub czy nie ślub, co to za różnica ? Nie zgadzam się z treścią, bo małżeństwo z przymusu gorsze od dziewictwa, i nie jest to niestety wszystko takie proste. Widoczny przechył w jedną stronę.
Nie mówie nie wierszowi, ale potrząsnąłbym peelem :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

każdy ma swoje poglądy i swoją wartość ocenia wg własnego rozumowania... nikt nie przesadza, Pan się nie musi zgadzać :P ze zdaniem innych :P

może jeszcze jestem zdesperowana ostatnim koszmarem
/ale to nie na temat już wiersza/

Opublikowano

pełna determinacja! życzę wytrwania, wiersz zastanawiający
a formalnie bez zarzutu;

ps. pytanie - od kogo zależy, czy dziecko z wpadki będzie czy nie będzie nieszczęśliwe?
bo mnie się wydaje , że to pytanie retoryczne /nie ma skutków bez przyczyny - prawda?
takie stawianie problemu świadczy o jednym, że peelka /panna młoda/ podrzuca własnemu dziecku
swoje rozdrapy / nienarodzonemu!/; ta panna rzeczywiście jest bardzo młoda! J.S.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...