Zielony promyczek Opublikowano 3 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 to już ostatni szept gaśnie bielejąc na szczytach za chwilę zmierzch spłynie z drzew mgła otuli powietrze tak pachnie wieczór a kiedy już ucichnie najmniejszy dźwiek wtopi się w ciszę oddech gwiazdy przykryją myśli rozkołysane czernią w sercu spokój rodzi się noc
Alicja_Wysocka Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 Ukołysałaś mnie na słodko, dobrze mi tak... :)
Piotr Sanocki Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 "szept", "powietrze", "oddech"; "ucichnie", "dźwiek", "ciszę" - widzisz jakies podobieństwo? Rada: nie buduj wiersza na dwóch filarach. Nie mąć kijem we wodzie, jakby miała się zamienić w zupę. W tym wierszu zapomniałeś o motywie. Na siłę starasz się stworzyć klimat (nieudolnie jak narazie) i zapominasz o celu utworu. Puenta!!? ;) Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Talar Opublikowano 3 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2006 Ciepło i miło mi się zrobiło . plusik. Pozdrawiam Waldemar
Krzysztof Wysocki Opublikowano 3 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2006 Byłem kilkakrotnie w Bieszczadach i jest tak jak piszesz. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się