Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wezmę trochę błękitu i ujawnię w tobie
jasność nocy. Faktury zapożyczę z plamy
Egona. Zmierzwię tobie włosy, ruchem pędzla
chcę osiągnąć wibracje świateł - pozwól, ale
dotknę tylko na płótnie. Rozchylę ci nogi,
zostawię je w manierze ekspresjonistycznej,
bez pończoch - kresce, w szkicu bardziej się ujawni
chwilowość sytuacji. Drżysz cała? Już możesz
się ruszać, to ci dobrze zrobi. Płótno musi
mieć płynną lekkość gestu - rys niedokończenia.
Jak chcesz, zamienię tytuł na: "Mała kobieta
bez zielonych pończoch"? Nikt cię nie rozpozna
i nigdy nie skojarzy, że cokolwiek czasem
ze mną robisz. Nie jesteś moją Moą, ani
ja Egonem. Czy znajdę swego Roessler'a?

Opublikowano

muszę powtórzyc zdanie szanownych poprzedników - treści nie łapię, a to już dla mnie niedobrze - cała puenta, a przy okazji sens wiersza ucieka. Obawiam się, że wiersz przerasta opiniodawce, a to przecież plus :)
Świetnie napisany.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie trzeba się znać w tym przypadku. Jest to hipotetyczna sytuacja: malarz- modelka i ewentualne "zależności" między nimi ??? a odniesienia, jak wczesniej napisałem do malarstwa niemieckiego ekspresjonisty: Egona Schiele.
Opublikowano

sztampa ?
bez przesady, co w tym jest sztampowego ? Obok odmalowania kobiety przez pędzel na wzór malarstwa, wbity został motyw ruchu - drżenie płótna odniesiony do niej. Ruch pędzla w formie grzebienia: "zmierzwie ci włosy". Mam wrażenie, że to jedna z perełek...
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

"Sztampa" -odnosiła się do słów "tandeta" użytych przez Dzikiego na okoliczność użycia przeze mnie:" Nie bój się", które już zastąpiłem" "pozwól mi" .Dziękuję ci Michale!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Espeno dziękuję za pozytywny komentarz. Wpisz Egon Schiele w internecie - i wyskoczy dużo! Pozdrawiam.


heh, już zobaczyłam. artysta czerpał wiele natchnienia z ludzkiego ciała i erotyki. jeden obraz nawet kojarzyłam, tylko nie wiedziałam że jest jego autorstwa.
Opublikowano

obrazowo napewno jest :)
jesli chodzi o strone merytoryczną: za dużo ruchu, archaizmów i kolorystyki słów.
oczywiście doskonale rozumiem przekaz ale sama forma juz od niego wiele wymaga.
to co sprawiło mi największą radość to owe mierzwienie włosów i dotykanie ud (hehe).
nie mówię , że miałam orgazm ale cos w tym stylu :)

pozdrawiam
lucy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Artemida   Nie jestem własnością, tym bardziej zdobyczą , ofiarą  podporządkowaną żadnemu mężczyźnie,  co jest bożyszczem  wśród wielu kobiet, piejących z zachwytem   Nie czekam na to  jak w średniowieczu  aby miał mnie posiąść , to takie staroświeckie,  prostackie myślenie  stereotypowe , wprost nieładne    Należę tylko do matki ziemi , która wydała mnie z pierwszym  tchnieniem na świat  pośród kamieni i skał   O zdanie nie pytam  wyższych rangą myślicieli,  swą mądrością się kieruje  pozostając niezależną buntowniczką,  wierną samej sobie - Artemidą    Twardą jestem,  jak jedna z tych skał ,  hulam z wiatrem , a z odwagą  na koniu przez lasy i pola gnam  z wiankiem na głowie , trzymając pochodnie, rozświetlając kobietom drogę   Swój honor i imię mam Artemida     Poznaj mą wyższość i dzikość, Artemido,boginio niezależna ,  niepojęta , nieprzenikniona  w świecie mężczyzn ,silna i pewna    -nieujarzmiona -niezwyciężona   Artemida      09.08.2026 r. NatusieK97  
    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...