Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Aniele Stróżu
Szatanie Mój

Poczęstowałeś mnie kłamstwem
Jak gorzką, wytrawną czekoladą
Z brakiem argumentów
Stuliłeś skrzydła
Jak pies podwija ogon

Uciekłeś do ciepłego nieba
A ja słyszę w chłodnym korytarzu

Tupot białych mew

O

Pokład pusty...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to są - moim zdaniem - bardzo kiepskie fragmenty. szatan - brzmi to dziwnie w poezji. wręcz banalnie badź prowokacyjnie. koniec też jakby nieprzemyślany. o tworzące samodzielny wers nie prezentuje się zbyt ciekawie. i wielokropek - niby daje do myslenia, jednakże - hm. nie zachęca.

niezbyt pozytywnie tym razem. liczę na inne utwory ;)

pozdrawiam
kal.
Opublikowano

a gdybym napisała tak:
Oooooooooo
Pokład pusty........
to byś zrozumiał ( miała) o co mi chodzi?. W tym miejscu kłaniam się nisko ku panu Wiesławowi Gołasowi tudzież innym panom, ale mnie nie takie mewy tupoczą.
A co do szatana, to mimo wszystko lubię go, w przyrodzie musi być równowaga, a wyświechtane to jest już chyba wszystko. Amen.
Droga Izo odpowiedź na twoją radę - owszem cytat , ale sens zupełnie inny więc cudzysłów byłby kompletnie nie na miejscu, kompletnie.

Opublikowano

bliziutko Stasiu, bliziutko przynajmniej z pokładem : łóżko, dom.....mewa skojarzyła mi się z tym zmykającym aniołem, tak cichutko, drobniutko tupotała.....ale moja droga brawo , brawo za skojarzenia, skłonna jestem je uznać :) pozdrawiam serdecznie i wciąż wściekle. Pa....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzeczywiście, niby to samo, ta sama osoba ale jakże różne spojrzenia...
    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...